Paluszki z soczewicy

Jak wiele razy pisałam o tym, że nie lubię indyjskiej kuchni? Oczywiście, wiem że nie ma czegoś takiego jak kuchnia indyjska, że każdy stan ma swoje zupełnie inne smaki a na dodatek to co emanuje z Wysp Brytyjskich na resztę Europy jest mocno przefiltrowane przez brytyjską historię i wiele „indyjskich” dań tam popularnych Indii właściwie nie widziało. A jednak dla mnie zawsze jest za dużo przypraw, za ostro, za tłusto i ciężko a na dodatek zupełnie nie tak. Może pojawić się pytanie (i ono też zawsze pojawia się u mnie) po co więc sięgam po kolejne indyjskie przepisy? Właśnie po to, żeby trafić na coś tak doskonałego jak te smażone paluszki (chociaż u mnie romby, bo użyłam niezbyt dobrego naczynia i ciężko było mi wydobyć długie paski) z mielonej soczewicy. Nie wiem czy takie przekąski jada się w Indiach, mi smak przypominał, nie to nie żart, kotlety rybne. Nie sądzę, żeby to był cel autorów przepisu Moniki Mrozowskiej i Macieja Szaciłło, ale tak właśnie owe paluszki smakują.

Przepis pochodzi z książki „Przemytnicy na wakacjach” (rozdział Indie, strona 122), w nieco okrojonej przyprawowej wersji można go znaleźć także w Internecie na blogu Corner with Recipes.

Nie odkryję wielkiej tajemnicy, że zamiast smażyć w głębokim tłuszczu usmażyłam na niewielkiej ilości oleju, bo chociaż to i tak bardzo oddala od założeń diety niskotłuszczowej to przynajmniej nie ma ryzyka poparzenia gorącym olejem.

Paluszki z soczewicy

  • ½ szklanki czerwonej soczewicy
  • 2 ½ szklanki wody
  • ½ szklanki sezamu
  • 3 ząbki czosnku, wyciśnięte
  • 1 łyżeczka kminu
  • ½ łyżeczki tymianku
  • ½ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki pieprzu
  • olej

Soczewicę zalać 2 szklankami gorącej wody i pozostawić do namoczenia przez kilka godzin. Następnie soczewicę odcedzić i zmiksować w blenderze na jednolitą masę z ½ szklanki wody.

Masę przełożyć do garnka i gotować na wolnym ogniu często mieszając, aż masa zacznie odchodzić od ścianek. Dodać przyprawy i dobrze wymieszać.

Masę wylać do płaskiego (równe dno jest kluczowe), najlepiej prostokątnego pojemnika, uprzednio natłuszczonego, i pozostawić do wystygnięcia. Masa powinna mieć około 1 cm grubości.

Ostudzoną masę wyjąć (w jednym kawałku!) z formy i pokroić na plastry szerokości 1 cm. Tak przygotowane plastry smażyć na złocistobrązowy kolor na oleju.

8 porcji (ale łatwo zjeść wszystko na raz…)

Kaloryczność policzona dla nienamoczonej soczewicy i smażenia w ¼ szklanki oleju, ZŁO!

Paluszki z soczewicy - kaloryczność

Reklamy

4 thoughts on “Paluszki z soczewicy

  1. Hmmm, świetny przepis :) właściwie myślę, że jeśli ktoś chce uniknąć za dużej ilości tłuszczu może upiec te paluszki, też pewnie będą chrupiące ;)

    Odpowiedz
    • W takim wypadku czekam na informację jak poszło! Mi poszło tak sobie, bo wybrałam złe naczynie do schłodzenia masy i wyszły takie niekształtne romby ;) Zdecydowanie naczynie musi mieć płaskie dno (płaskie!! ile razy to jeszcze sobie powtórzę :)

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s