Vegan Lunchbox: kiełbaski w cieście i gotowane warzywa

Pierwsza propozycja z książki „Vegan Lunch Box”  to zestaw numer cztery z rozdziału „Quick and easy” (s. 7).

W oryginale kiełbaski zapiekane są w cieście podobnym do kruchego, ale zrobienie ciasta wykracza, przynajmniej w moim rozumieniu, poza terminy proste i szybkie, dlatego zdecydowałam się na wykorzystanie gotowego ciasta francuskiego. Paradoksalnie większość gotowych ciast francuskich dostępnych w sklepach jest wegańska, trzeba dokładnie czytać skład czy nie ukrywają się w nim jakieś mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, ale generalnie zasada jest taka – im ciasto tańsze tym większa szansa na wegańskość. Bez trudu można znaleźć takie ciasto w Tesco, Lidlu czy Biedronce. W tej kwestii bardzo polecam bloga Wegańskie Pyszności, gdzie autorzy gromadzą wegańskie produkty dostępne w popularnych sieciach handlowych. Osoby, które chcą pozostać wierne oryginałowi polecam przepis na kiełbaski w cieście z „Vegan Lunch Box” zamieszczony w serwisie chow.com. Ja na 4 kiełbaski zużyłam około połowy ciasta z opakowania 275 gramowego. Użyłam kiełbasek Polsoi, ale z pewnością każde parówki lub kiełbaski roślinne będą sprawdzały się tak samo.

Może zjadanie mrożonych warzyw, kiedy jest jeszcze sezon na surowe wydawać się nie najlepszym pomysłem, ale jeżeli ma być szybko i prosto to w ten sposób odpadają obowiązki związane z obieraniem i krojeniem.  Autorka zestawu zostawia dowolność ketchup lub musztarda, ale po co się ograniczać kiedy można użyć obydwu? Albo żeby było jeszcze łatwiej i szybciej gotowej musztardowo-ketchupowej mieszanki? To oczywiście kwestia indywidualnych upodobań. Jako ciasteczka wybrałam Oreo. Przez pewien czas w Polsce była dostępna wersja z serwatką, co jest o tyle dziwne, że w USA Oreo są dostępne tylko w wersji wegańskiej. Na szczęście od jakiegoś czasu do Polski też trafiają bezmleczne Oreo i można zjadać słodycze wypełnione syropem glukozowo-fruktozowym i innymi wegańskimi ale zupełnie niezdrowymi składnikami.

Vegan Lunchbox - kiełbaski w cieście

Co znalazło się w moim lunchboxie:

  • 2 kiełbaski  sojowe w cieście francuskim
  • 1 Łyżka ketchupu i 1 Łyżka musztardy
  • 100 g ugotowanych mrożonych warzyw (mieszanka marchewki, brokuła i kalafiora)
  • kiwi
  • 2 oreo
  • 250 ml mleka sojowego czekoladowego

Porcja naprawdę jest duża i taki lunch raczej sugeruje, że po powrocie do domu co najwyżej sałatka zostaje na liści „do zjedzenia”, tak jak napisałam wczoraj dominują półprodukty i  produkty wysokoprzetworzone. Jednak wydaje mi się, że jeżeli nie ma się czasu na pieczenie własnego chleba na zakwasie i suszenie pomidorów z własnego ogródka w słońcu Toskanii a tak naprawdę nigdy się nie ma czasu na cokolwiek (czyli jak 99% populacji) to jest to rozwiązanie kompromisowe, lepsze niż poszukiwanie baru z falaflami czy rzucanie się na niewegańskie batony w akcie głodowej desperacji. Policzyłam kaloryczność dla tego zestawu, jednak są to dane przybliżone, bo w bazie, z której korzystam (amerykańskie nutrition data) nie ma danych dotyczących polskich produktów, więc musiałam wybrać „generyczne” bezmięsne kiełbaski, niemniej jednak dane porażają, tym lunchem można się objeść i przejeść. Dobra wiadomość – taki zestaw dzięki kiwi to blisko 200% dziennego zapotrzebowania na witaminę C. Opcja z jedną kiełbaską w zestawie jest nie tylko mniej kaloryczna o około 30%, w takim przypadku 1 opakowanie kiełbasek starcza na 4 lunchboxy.

Kaloryczność - duży zestaw

Kaloryczność – duży zestaw

Kaloryczność - mały zestaw

Kaloryczność – mały zestaw

A tak wygląda lunchbox z kiełbaskami/parówkami w cieście na blogu „Vegan Lunch Box” (wpis z 2005 roku, bardzo archiwalny dziś już).

 

Reklamy

10 thoughts on “Vegan Lunchbox: kiełbaski w cieście i gotowane warzywa

    • Bo wg składu nie zawierają składników zwierzęcych. We wspaniałym wymarzonym świecie, gdzie wszystkie dostępne produkty są eko, fairtraidowe i firm, które nie są w nic zamieszane nikt by po nie nie sięgał, ale niestety żyjemy w innych realiach, przy czym istnieje też duża grupa osób (do których ja też niestety należę), której wybierają produkty ze względu na smak a nie koniecznie biorąc pod uwagę anty-zdrowotny smak, no i nadal są nowością, co kusi łakome osoby.

      Żeby nie było – jestem świadoma machinacji koncernów i bardzo je potępiam. Nie mniej jednak zdarza mi się pić kawę Nestle czy używać produkty Unilevera. Chciałabym bym, żeby inne bardziej etyczne i ekologiczne alternatywy były bardziej dostępne ale niestety nie są i nie sądzę żeby kiedykolwiek były, bo też i polityka „zielonych firm” często opiera się na stawianiu na snobizm i windowaniu cen do niewyobrażalnych poziomów. Ale na pewno są lepsze rozwiązania a ja za często chodzę na skróty.

      Odpowiedz
      • nie trzeba nagle kupować eko- fair trade, sama tego nie robię, ale uważam, że weganizm to konsekwencja, Można nie wspierać firm testujących na zwierzętach w sytuacji gdy mamy wybór i nie musimy kupować ich produktów bo są inne.

  1. one nie są wegańskie, w internecie gdy sprawdza się ich skład okazuje sie ze nie sa weganskie, od pewnego czasu na opakowaniach maja skład weganski, ale gdy kolezanka napisala do firmy jak w koncu wyglada ta kwestia to nie odpisali jej

    Odpowiedz
    • To bardzo ciekawa sprawa. Z tego co wiem wg skłądu (i mam na myśli tylko skład) Oreo orginal są wegańskie, „zwykłe” Oreo, a wiec bez napisu orginal nie jest. Nie wydaje mi się, żeby firma zapomniała o umieszczeniu informacji o tak ważnym alergenie jakim jest mleko. Nie mniej jednak wiele rzeczy się dzieje na tym świecie, niektórych bardzo dziwnych. Jeżeli masz więcej informacji na ten temat to będę wdzięczna za podzielenie się :)

      Odpowiedz
  2. Faktycznie przepis prosty i szybki. Niezbyt lubię takie propozycje kiedy trzeba mieć gotowy produkt (tu kiełbaski) do tego kolejny (ciasto francuskie). To trochę tak jakbym w książce dała przepis na francuskie paszteciki z pieczarkami, a w opisie bym podała żeby pieczarki zapakować do kupionego ciasta francuskiego. :P Mam nadzieję, że są tam lepsze propozycje.

    Mam jeszcze pytanie. Gdzie kupiłaś pudełko na lunch? Jestem właśnie w trakcie poszukiwania fajnego pudełka na jedzenie do pracy, takiego z przegródkami. Niestety allegro zbyt wiele nie oferuje.

    Dzięki także za komentarz pod poprzednim postem. :) Mi chodzi zwłaszcza o książki wegańskie anglojęzyczne, ale z dostępnymi produktami w Pl, a wiem że z tym bywa ciężko. Zdziwiłam się, że fragmenty tych książek można znaleźć w internecie. Muszę poszukać.

    Odpowiedz
    • W książce był przepis do ciasta w stylu kruchego, ale jako że przepis pochodził z rozdziału „szybkie i proste” a ja z natury nie wykazuję chęci do podejmowania pewnych aktywności, kiedy nie muszę, zdecydowałam się na zamienienie ciasta na francuskie gotowe. Link do oryginalnego przepisu zamieściłam w poście.

      Pojemniki bento dostałam w prezencie ślubnym od koleżanki, która mieszka w Japonii. To ta gorsza wiadomość, lepsza jest taka, że przez długi czas (i robię to do tej pory) używam pojemników z hipermarketu i sprawują się równie dobrze, o ile nawet nie lepiej ;).

      W takim przypadku zdecydowanie polecam Appetite for Reduction, w książkach Isy Chandry Moskoitz jest bardzo mało „gotowców” a w niektórych nie ma ich w ogóle. Bardzo dużo można podejrzeć przez google books np wspomniana książka http://books.google.pl/books?id=2bB_cc54DQYC&printsec=frontcover&dq=appetite+for+reduction&hl=en&sa=X&ei=Q_9DUoDRPK3b4QTdroHQCQ&redir_esc=y#v=onepage&q=appetite%20for%20reduction&f=false a mając spis treści 90% przepisów niedostępnych w podglądzie można wygrzebać w Internecie.

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s