“Vegan Lunch Box around the World” Jennifer McCann

Kontynuacja “Vegan Lunch Box” skupiająca się, jak wskazuje tytuł „Vegan lunch box around the world: 125 easy, international lunches kids and grown-ups will love!” (Da Capo Press, 2009), na kuchniach różnych narodów i regionów.

Vegan lunchbox around the world

Na 263 stronach znajdziemy przepisy, tak jak w pierwszej książce “Vegan Lunch Box” podzielone na dwie części. Część pierwsza składa się z propozycji menu lunchboxowych pogrupowanych względem pochodzenia – są menu azjatyckie, w  tym chińskie, koreańskie, indonezyjskie, jednak menu japońskie zostało wydzielone do oddzielnego rozdziału,  amerykańskie (chodzi o USA i różne regiony i stany), afrykańskie czy australijskie. Można powiedzieć, że wszystkie rejony świata otrzymały swoją reprezentację w książce, oczywiście z naszej perspektywy brakuje przepisów polskich – w rozdziale poświęconym kuchni środkowej i wschodniej Europy jest menu węgierskie i rosyjskie, natomiast gołąbki są uwzględnione w menu niemieckim. No cóż, pewnie z amerykańskiej perspektywy tak to wygląda. Autorka jednak stawia sprawę jasno w krótkiej deklaracji dotyczącej przepisów – pomimo starań zachowania jak najbardziej tradycyjnego ducha dokonała nieco zmian, by smak i składniki przepisów były bardziej zachodnie, kilka stworzyła sama inspirując się kuchnią danego regionu. Proponowane menu są ciekawe i oczywiście nadają się nie tylko na lunch, ale i normalny obiad.

Przepisy, podzielone w tradycyjny sposób na rozdziały dotyczące przystawek i przekąsek, sałatek, zup etc., umieszczone są w części drugiej książki i nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać je przy innych okazjach. Nietypowy jest rozdział o przybraniach – nie jest to  typowy element drugiego śniadania do pracy, ale często występuje w japońskich pudełkach bento. Na pewno nie tylko poprawiają one estetykę lunch boxa, ale i poprawiają humor w pracy lub szkole. W rozdziale tym opisano sposoby przygotowania różyczek z rzodkiewki, ośmiornic z selera naciowego, kwiatków z papryczek chili, ogórka, marchewki i białej rzepy. Dla mnie była to lektura bardzo interesująca, jednak w tej książce jak i poprzedniej jest kilka wad – podstawową jest wykorzystanie zbyt wielu gotowych produktów („mięsa” i ‘sery” wegańskie) i produktów charakterystycznych tylko dla amerykańskiego rynku, choć w mniejszej ilości niż w części pierwszej, drugą ilość tłuszczu (sporo, choć znam polskie książki, w których jest go dodawanego znacznie więcej) a trzecią niewiele zdjęć (to postęp w porównaniu do poprzedniej książki). Plusem na pewno jest zachowanie tej samej szaty graficznej i sposobu opisu przygotowania potraw (zachęcam do obejrzenia wnętrza książki na amazonie). Mimo to książka jest bardzo inspirująca, dobrze przygotowana (nie ma problemu z niezgadzającymi się proporcjami lub zapomnianymi składnikami) i pomaga w planowaniu posiłków do pracy, szkoły ale też tych domowych.

Ja przygotowałam pięć lunchboxów – francuski, izraelski, kanadyjski oraz jeden japoński i jeden z USA. Byłam bardziej niż zadowolona, jednak z kilku względów dokonałam pewnych zmian, mam jednak wrażenie, że nie straciłam ducha danych lunchboxów.

Linki:

Blog Jennifer McCann „Vegan Lunch Box”

Strona książek z serii „Vegan Lunch Box”

Blog Jennifer McCann z przepisami „Shmooed Food”

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s