Eily’s Pad Thai

Język angielski w tym przypadku jest murem nie do sforsowania – nigdy nie dowiem się, kim jest Eily – to on czy ona? A może to nazwa restauracji czy azjatyckiego baru? Jedno jest pewne, przepis pochodzi z książki „Please don’t feed the bears!” (s. 53) i jest także dostępny (z podglądem prawie całości tego wspaniałego wydawnictwa) na google books. Nie jestem w stanie ocenić na ile przedstawiony przepis jest nadal Pad Thai a na ile generycznym daniem w typie azjatyckiego, przygotowanym z tego co jest aktualnie w lodówce, ale z pewnością zaletą jest szybki czas przygotowania, co nie bez znaczenia jest w upalniejsze letnie dni. Zmniejszyłam ilość oleju sezamowego z 3 Łyżek do 1 łyżeczki (czyli 9-krotnie) i ostrej papryki.

Eliy's Pad Thai

  • 2 litry wody
  • 350 gramów kiełków fasoli mung, umytych i wysuszonych
  • 170 gramów makaronu ryżowego, najlepiej szerokich wstążek
  • 3 Łyżki soku z cytryny
  • 3 Łyżki ketchupu
  • 1 Łyżka brązowego cukru
  • ¼ szklanki sosu sojowego (opcja gluten free)
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 3-4 ząbki czosnku, posiekane
  • ¼ łyżeczki płatków ostrej papryki
  • 2 szklanki startej na tarce marchewki
  • ⅔ szklanki orzechów ziemnych, posiekanych (prażonych bez soli)
  • 6-8 dymek, posiekanych

W dużym garnku doprowadzić wodę do wrzenia, wrzucić kiełki i blanszować przez 30 sekund. Wyłowić i pozostawić do odcieknięcia.

Gdy woda ponownie zawrze wrzucić makaron i gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu, jednak uważając, by makaron pozostał zwarty.

Gdy makaron będzie się gotował, w małej misce wymieszać sok z cytryny z ketchupem, cukrem i sosem sojowym.

Olej rozgrzać na dużej patelni. Dodać czosnek i paprykę i smażyć je kilka sekund.

Dodać marchewkę i smażyć 1 minutę.

Dodać przygotowany w miseczce sos i dokładnie wymieszać.

Dodać kiełki i ugotowany makaron, ponownie wymieszać.

Dodać orzeszki ziemne i dymkę, wymieszać.

Podawać.

4 porcje

Eliy's Pad Thai

Firestorm Falaf-hell

Ostatni wpis zamieściłam w marcu, teraz jest maj. Można doszukać się tutaj pewnej prawidłowości. Na pewno w tym wpisie będzie można znaleźć kontrowersyjny przepis na falafle (Firestorm Falaf-Hell, s. 88), pochodzący z jeszcze bardziej kontrowersyjnej książki „Please, don’t feed the bears”. Przepis kontrowersyjny bo opierający się na ciecierzycy z puszki. Sam autor książki wie, że korzystanie z ugotowanej ciecierzycy do przygotowania falafli to temat kontrowersyjny, bo dodaje dopisek, że przepis jest jak najbardziej autentyczny i został przesłany z Izraela. I rzeczywiście, kotleciki nie smakują jak falafel. Są bardzo smaczne, mocno cytrynowe i idealne do wzięcia do pracy na lunch, ale jednak to nie są falafle.

Falafel

Autor poleca serwowanie z ciepłą pitą, sałatą, pomidorem i ogórkiem oraz ten utwór, ja raczej tego drugiego zupełnie nie.

  • ½ średniej wielkości ziemniaka, obranego, pokrojonego na ok 2,5 cm kawałki
  • woda
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego
  • 1 mała cebula, posiekana
  • 1 puszka ciecierzycy, ok. 400 gramowa, odsączona
  • 3 Łyżki soku z cytryny
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 2 Łyżki tahini
  • ½ łyżeczki papryki w proszku
  • 1 Łyżka natki, posiekanej
  • sól ( ¼ łyżeczki)
  • pieprz

Kawałki ziemniaka włożyć do małego garnka i zalać taką ilością wody, by cały był przykryty płynem. Garnek przykryć i doprowadzić do wrzenia. Gotować 10 minut, wyłączyć i odcedzić.

W czasie kiedy ziemniak się gotuje na patelni rozgrzać oliwę i smażyć cebulę na średnim ogniu, aż do miękkości.

W misce rozgnieść widelcem albo tłuczkiem do ziemniaków ciecierzycę z dodatkiem ugotowanego ziemniaka i soku cytrynowego. Dodać cebulę, czosnek, tahini, paprykę, natkę oraz sól i pieprz. Delikatnie wymieszać. Formować kotleciki.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 15 minut na papierze do pieczenia.

Falafel

12 kotlecików

Falafel

Potrawka z ciecierzycy z czosnkiem, szafranem i jogurtem

Jeżeli ostatni wpis porażał ceną składników to teraz będzie jeszcze bardziej ekstremalnie. Nie żartuję, w końcu przepracowanie tego tematu zajęło mi ponad trzy miesiące jakie minęły od zamieszczenia ostatniego przepisu. A za to całe zamieszanie odpowiedzialna jest Heidi Swanson, autorka bloga 101 cookbooks i książki „Super Natural Every Day”, która zdecydowanie sięga po luksusowe i wyszukane składniki. W przypadku tego dania trzeba poświęcić jedno opakowanie szafranu (albo więcej).

Potrawka z ciecierzycy z czosnkiem, szafranem i jogurtem
Oryginalny przepis zawiera 3 żółtka, dodawane w celu zagęszczenia całości, ja zamieniłam na mielone siemię lniane i skrobię kukurydzianą rozmieszane z wodą w proporcjach odpowiadających dwóm jajkom. Zmniejszyłam też ilość oliwy i użyłam jogurtu sojowego Joya (2 opakowania). Wydaje mi się, że efekt końcowy był zbliżony do oryginału a nawet jeśli nie, to i tak zjadłam zupę w intensywnym żółtym kolorze, idealnym na oświetlenie przedwiosennych dni.
Przepis (Chickpea Stew with Saffron, Yogurt, and Garlic) w książce na stronie 134, dostępny także na portalu food52.

Potrawka z ciecierzycy z czosnkiem, szafranem i jogurtem

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 duża cebula, drobno pokrojona
  • sól morska
  • 3 szklanki ugotowanej ciecierzycy lub ciecierzyca z puszki (2 puszki), odsączona
  • 4 szklanki bulionu warzywnego
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • ¼ łyżeczki szafranu
  • 2 Łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 2 Łyżki skrobi kukurydzianej
  • ⅓ szklanki wody
  • 1 szklanka jogurtu roślinnego naturalnego (NIESŁODZONEGO)
  • słodka suszona papryka do posypania (¼ łyżeczki)
  • natka kolendry do posypania ( ¼ szklanki)

W średniej wielkości garnku wymieszać oliwę, cebulę i dużą szczyptę soli. Smażyć na średnim ogniu kilka minut, aż cebula stanie się miękka.
Dodać ciecierzycę i czosnek, zalać bulionem. Doprowadzić do wrzenia i zdjąć z ognia.
W małej misce wymieszać mielone siemię lniane, skrobię i szafran z wodą. Dodać jogurt.
Do mieszaniny dodać nieco zupy a następnie delikatnie przelać jogurt z pozostałymi składnikami do garnka, ciągle mieszając.
Zupę ponownie podgrzewać. Gotować 5 minut, ciągle mieszając.
Podawać posypaną słodką papryką i posiekaną natką kolendry.
4 duże lub 6 małych porcji

Kaloryczność policzona dla 4 porcji.

Potrawka z ciecierzycy z czosnkiem, szafranem i jogurtem

Makron gryczany z tofu i czarnym sezamem

Mroczne danie na nadchodzący jutro (oby nie-)pechowy 13ty dzień miesiąca prosto z opisywanej już książki książki „Super Natural Every Day” (s. 156, rodział Diner, Black Sesame Otsu) Heidi Swanson. Przepis dostępny jest na stronie autorki, mierzyła się z nim także Liska z White Plate.
O ile wcześniej zaprezentowane przeze mnie przepisy Swanson były raczej skromne (ale wyjątkowo smaczne) to w tym już widać nadmierne używanie drogich i trudno dostępnych składników. Chociaż nie aż tak trudno dostępnych bo wyjątkowo wszystko udało mi się znaleźć w szafce w domu albo w pobliskim hipermarkecie ale generalnie wizyta w sklepie typu kuchnie świata jest niezbędna na którymś etapie przygotowań. Wydanie okrągłej sumki również (ale prawdziwy zabójca portfela będzie przedstawiony w następnym poście). Przynajmniej nie na marne – było smaczne, choć bardzo mroczne.

Makron gryczany z tofu i czarnym sezamem

  • 1 łyżeczka orzeszków piniowych
  • 1 łyżeczka pestek słonecznika
  • ½ szklanki czarnego sezamu
  • 1 ½ Łyżki cukru trzcinowego
  • 1 ½ Łyżki sosu sojowego
  • 1 ½ Łyżeczki mirin
  • 1 Łyżka oleju sezamowego z tostowanego sezamu
  • 2 Łyżki octu z brązowego ryżu
  • ⅛ łyżeczki cayenne
  • sól
  • 340 g makaronu soba
  • Ok. ⅓ szklanki wody z gotowania makaronu
  • 340 g tofu pokrojonego w kształt zapałki
  • oliwa (1 łyżeczka) lub olej w sprayu do smażenia
  • dymka lub szczypiorek, drobno pokrojony

Orzeszki piniowe i nasiona słonecznika tostować na patelni, często podrzucając, aż nasiona staną się złote. Dodać sezam i tostować około 1 minuty. Zdjąć patelnię z ognia i przełożyć do moździerza bądź robota kuchennego – nasiona zmiksować lub utrzeć do konsystencji piasku. Dodać cukier, sos sojowy, mirin, olej sezamowy, ocet i cayenne. Dobrze wymieszać.

W garnku przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Przy odcedzaniu zachować ok. ½ szklanki wody z gotowania.

W czasie gdy gotuje się makaron tofu spryskać oliwą i smażyć kilka minut aż stanie się miejscami zbrązowione.

Z masy sezamowej odłożyć 1 łyżkę, do pozostałej pasty dodać wodę z gotowania makaronu.

W dużej misce wymieszać makaron z połową dymki i rozcieńczoną pastą sezamową. Dodać tofu i ponownie delikatnie wymieszać.

Podawać z porcją pozostałej pasty sezamowej posypane dymką.

4 porcje

Makron gryczany z tofu i czarnym sezamem

Zupa z cukinii z czerwoną pastą curry i grzankami z tofu

Jesienny listopad to ostatni moment by wykorzystać kojarzące się z latem cukinie. W tej propozycji Heidi Swanson cukinie gotowane są w sosie (albo gęstej zupie) z czerwoną pastą curry i mleczkiem kokosowym a następnie podawane ze smażonymi na oleju kokosowym grzankami z tofu. Przepis pochodzi z książki Super Natural Every Day” (s. 62, rodział Lunch, Summer Squash/ Zucchini Soup), w Internecie pojawia się na wielu stronach. W stosunku do oryginału zmniejszyłam ilość oleju kokosowego i pasty curry, ale to kwestia moich indywidualnych upodobań.
Muszę przyznać, że to połączenie składników i smaków jest wyjątkowo udane, przygotowałam tę zupę już co najmniej 4 razy i nie zanosi się bym miała wkrótce przestać (tym bardziej, że mam opakowanie pasty curry do wykorzystania).

Zupa z cukinii z czerwoną pastą curry i grzankami z tofu

  • 225 g twardego tofu, pokrojonego w kostkę grubości ok. 2 cm
  • sól
  • 1 łyżeczka czerwonej pasty curry lub więcej do smaku
  • 1 Łyżka oleju kokosowego
  • 3 duże szalotki, drobno posiekane
  • 680 g cukinii, pokrojonej na kawałki ok. 2 cm grubości
  • 340 g ziemniaków, pokrojonych w drobną kostkę
  • 4 ząbki czosnku, posiekane
  • 475 ml bulionu warzywnego lub wody
  • 415 ml mleka kokosowego

Zupa z cukinii z czerwoną pastą curry i grzankami z tofu

Tofu posypać szczyptą soli, obtoczyć w 2 łyżeczkach oleju kokosowego i smażyć na patelni około 5 minut lub aż tofu stanie się zbrązowione. Zamieszać I smażyć kolejne 3-4 minuty, aż tofu stanie się złote. Odstawić.

Pastę curry wymieszać z pozostałą 1 łyżeczką oleju kokosowego aż do uzyskania dość jednolitej konsystencji. Przygotowaną mieszaninę smażyć w garnku przez około 1 minutę.

Dodać szalotki, spryskać solą i smażyć kilka minut, aż staną się miękkie.

Dodać cukinię i ziemniaki, smażyć aż cukinia stanie się miękka, około 5 minut.

Dodać czosnek, bulion i mleko kokosowe.

Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć temperaturę i gotować około 15 minut lub aż ziemniaki staną się miękkie.

Doprawić do smaku pastą curry lub solą. Podawać posypane grzankami z tofu.

6 porcji

Zupa z cukinii z czerwoną pastą curry i grzankami z tofu

Zupa z ciecierzycy i ryżu z kapustą

Ten przepis na prostą zupę, idealną zarówno na letnie dni (młode warzywa są teraz dostępne najtaniej) jak i zimowe wieczory (rozgrzewająca i po prostu taka domowa) pochodzi z książki Isy Chandry Moskowitz „Isa does it” (Chickpea Rice Soup With Cabbage, s. 32, dostępny także w Internecie na blogu autorki).
Zdecydowałam się użyć 1 łyżeczki oliwy oraz brązowego ryżu, dlatego zupę przygotowywałam nieco dłużej, niż w zlinkowanym przepisie.

Zupa z ciecierzycy i ryżu z kapustą

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 średniej wielkości żółta cebula, pokrojona na cienkie plasterki
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka soli
  • Pieprz
  • ½ szklanki brązowego ryżu, przepłukanego
  • 6 szklanek bulionu warzywnego (domowego lub z proszku)
  • 1 ½ szklanki pokrojonej w większą kostkę marchewki
  • 450-500 g białej kapusty, pokrojonej w cienkie plastry
  • 3 szklanki gotowanej ciecierzycy (2 puszki ok. 400 g, przepłukanej i osuszonej)
  • 3 Łyżki posiekanego świeżego koperku

W dużym garnku smażyć na rozgrzanej oliwie cebulę ze szczyptą soli. Po około 5 minut lub gdy cebula stanie się szklista dodać czosnek, tymianek, resztę soli, pieprz i smażyć około 1 minuty.
Dodać ryż i bulion. Przykryć i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować 15 minut.
Dodać marchewkę i kapustę, doprowadzić do wrzenia, dodać ciecierzycę i zmniejszyć temperaturę. Gotować kolejne 15 minut, aż ryż będzie ugotowany a marchewka miękka.
Dodać koperek i dobrze wymieszać.
8 porcji

Gulasz z suszonymi borowikami

Niestety zepsuł mi się komputer i chwilowo walczę z niedogodnościami sprzętowymi (naprawdę nie mogę uwierzyć, że kiedyś korzystałam z laptopa, na którym piszę w tej chwili i byłam zadowolona z jego pracy!), ale nic nie stanęło na przeszkodzie (nawet konieczność zrobienia nowego, dużo brzydszego zdjęcia, bo pierwsze zostało na zepsutym komputerze) by zamieścić ten wpis. Niestety, pracy komputera nie starczyło na przygotowanie kaloryczności dania.

Przepis na gulasz „wołowy” z suszonymi grzybami pochodzi z książki Isa does it” Isy Chandry Moskowitz (Seitan & Wild Mushroom Stew, s. 146) i dostępny jest także na blogu autorki.

Gulasz może nie wydawać się najbardziej atrakcyjną propozycją na letni dzień, ale ten jest naprawdę wyjątkowo wytrawny w smaku. Jeżeli nie na gorący dzień, to warto zapisać przepis do wypróbowania w nieco chłodniejszej porze roku.

Wobec oryginalnego przepisu dokonałam dwóch zmian – zamiast domowej produkcji kiełbasek z seitanu użyłam 6 wędzonych kiełbasek sojowych, zredukowałam ilość oliwy z 1 Łyżki do 1 łyżeczki. Wegańskie czerwone wino można kupić w Marks&Spencer i Tesco (butelki oznaczone są jako wegańskie).

Gulasz z suszonymi prawdziwkami

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 duża cebula, pokrojona w ćwiartki i cienkie plasterki
  • 4 ząbki czosnku, posiekane
  • 3 średniej wielkości marchewki, obrane i pokrojone pod skosem w plastry grubości ok. 1 cm
  • 1 szklanka czerwonego wina
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • ½ łyżeczki pokruszonych nasion kopru włoskiego
  • pieprz
  • 1 łyżeczka soli
  • ok. 30 g suszonych prawdziwków
  • 3 szklanki bulionu
  • 680 g ziemniaków, obranych, pokrojone w ok. 4 cm kawałki
  • ¼ szklanki mąki
  • ½ szklanki wody
  • 2 Łyżki koncentratu pomidorowego
  • 6 parówek/kiełbasek sojowych, pokrojonych w plasterki
  • Świeża natka lub tymianek do podania

W sporym garnku rozgrzać oliwę. Dodać cebulę i szczyptę soli. Smażyć, aż cebula stanie się szklista – około 4 do 7 minut. Dodać czosnek i smażyć około 30 sekund.

Dodać marchewkę, wino, rozmaryn i tymianek rozgniecione w palcach, paprykę, nasiona kopru, pieprz i sól. Doprowadzić do wrzenia i gotować przez 3 minuty.

Dodać suszone borowiki i bulion, doprowadzić do wrzenia, przykryć i gotować ciągle 5 minut.

Dodać ziemniaki, zmniejszyć temperaturę i gotować pod przykryciem około 15 minut lub aż ziemniaki będą lekko miękkie.

W niewielkim naczyniu rozmieszać mąkę z wodą. Dodać wolno mieszaninę do garnka, dobrze mieszając, dodać przecier pomidorowy. Gotować około 5 minut.

Dodać kiełbaski i gotować kolejne 5 minut.

Podawać posypane świeżym tymiankiem lub natką.

6 – 8 porcji

Danie z makaronu soba i pieczonego kalafiora z sosem z miso z tahini

Idea dania obiadowego podawanego w dużej misce, może wydawać się czymś niecodziennym, jednak autorka przepisu Isa Chandra Moskowitz na swojej stronie dokładnie opisuje czym jest taki posiłek:

Jeżeli jesteś wegetarianinem nieważne jak długo lub też tylko rzuciłeś okiem na menu w najbliższej po sąsiedzku kawiarni prowadzonej przez spółdzielnię, z pewnością już się spotkałeś z „Miską” . […] Podstawowe element budujące posiłek w misce to ziarna, zielenina, proteina i sos. Z reguły wszystkie elementy można przygotować w bardzo prosty sposób, za wyjątkiem sosu, który jest głównym komponentem smakowym.

Dalej następuje dokładna analiza poszczególnych składników posiłku w misce. Warto przeczytać cały wpis bo na samym końcu znajduje się przepis, zamieszczony także w książce „Isa does it” (Roasty Soba Bowl With Miso Tahini Dressign, s. 192) danie z makaronu soba i pieczonego kalafiora z sosem z miso z tahini.

Może połączenie składników wydawać się zbyt kojarzące się ze sklepem ze zdrową żywnością i daniami wegetariańskimi z lat 90tych ale wtedy nikt nie słyszał o makaronie sobą, paście miso i tahini. To połączenie składników nadaje się dobrze na obiad do pracy, jest smaczne w temperaturze pokojowej.

Soba z kalafiorem i sosem miso z tahini

  • 225 g makaronu sobą
  • 2 szklanki ugotowanej soczewicy zielonej lub brązowej
  • 1 średniej wielkości kalafior, pokrojony na duże kawałki
  • 1 Łyżka oliwy
  • ¼ łyżeczki soli
  • pieprz
  • Sos
    • ¼ szklanki jasnego miso
    • ¼ szklanki tahini
    • 1 ząbek czosnku
    • ½ do ¾ szklanki wody
  • Do podania
    • posiekana natka pietruszki, koperek, kiełki

Soba z kalafiorem i sosem miso z tahini

Rozgrzać piekarnik do 220 °C.

Przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Gdy makaron będzie się gotował piec w piekarniku na papierze do pieczenia kalafiora skropionego oliwą, posypanego solą i pieprzem.

Piec kalafiora około 20 minut, w tym czasie raz przekręcają kawałki kalafiora w celu równomiernego upieczenia.

Ugotowany makaron przelać zimną wodą i odstawić do czasu, gdy kalafior będzie upieczony.

W blenderze zmiksować wszystkie składniki sosu zaczynając od dodania ½ szklanki wody. Jeżeli sos będzie za gęsty dodać pozostałe ¼ szklanki.

Podawać makaron w dużych i płytkich miskach, na wierzch układać soczewicę, kalafiora i polać sosem. Posypać ziołami.

4 porcje

Kaloryczność policzona dla 2 Łyżek natki na porcję.

Soba z kalafiorem i sosem miso z tahini

Sloppy Joes w stylu jerk z kremowym kokosowym szpinakiem

Sloppy Joes to amerykańska kanapka w bułce hamburgerowej z duszoną w pomidorowym sosie wołowiną. Ale w tym przepisie Isy Chandry Moskowitz („Isa does it” – Jerk Sloppy With Coconut Creamed Spinach, s. 94, dostępny także na blogu autorki) sloppy joe jest wegański a na dodatek przygotowany w jamajskim stylu jerk (czyli pikantnym, z dużą ilością korzennych przypraw) podany ze szpinakiem z mlekiem kokosowym i anyżem. Szaleństwo! Dla mnie to zbyt dużo przypraw, smaków i konsystencji, ale wiem, że osoby lubiące dania pochodzące z Półwyspu Indyjskiego będą zachwycone. No i w końcu, jak często można zjeść coś o jamajskich konotacjach? Ja jadłam pierwszy raz i było to dla mnie duże zaskoczenie.
W przepisie dokonałam (a jednak!) zmian – zamieniłam 500 g seitanu na 500 g przygotowanej tekstury sojowej drobnej (ok. 200 g przed przygotowaniem wg instrukcji na opakowaniu) i zmniejszyłam ilość oleju kokosowego z 4 do 2 łyżeczek, nieco zmniejszyłam ilość płatków papryki z ½ do ¼ łyżeczki.

jerk sloppy joes

  • Sloppy Joes:
    • 2 łyżeczki oleju kokosowego
    • 1 średnia cebula, pokrojona w średnią kostkę
    • ok. 500 g zrekonstruowanej, drobnej tekstury sojowej przygotowanej wg instrukcji na opakowaniu
    • 3 ząbki czosnku, posiekane
    • 1 Łyżka posiekanego świeżego imbiry
    • 2 Łyżki posiekanego świeżego tymianku
    • 1 Łyżka słodkiej papryki
    • ½ łyżeczki soli
    • ½ łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    • ¼ łyżeczki płatków papryki
    • ⅛ łyżeczki cynamonu
    • pieprz
    • ok. 400 g puszka siekanych pomidorów
    • 2 Łyżki syropu klonowego
    • 1 Łyżka soku z limonki
    • 2 łyżeczki musztardy
  • Szpinak:
    • 2 łyżeczki oleju kokosowego
    • 2 ząbki czosnku, posiekane
    • ok. 500 g świeżego szpinaku, umytego, z usuniętymi łodygami
    • 1 szklanka mleka kokosowego
    • 2 gwiazdki anyżu
    • ¼ łyżeczki soli
  • Do podania
    • 6 bułek

Na dużej patelni rozpuścić 1 łyżeczkę oleju kokosowego i smażyć cebulę ze szczyptą soli, aż stanie się przezroczysta około 5 minut.

Na mniejszej patelni rozpuścić 2 łyżeczki szpinaku i smażyć 2 ząbki czosnku przez kilka sekund. Dodać szpinak i smażyć około 3 minut, aż wydostanie się z niego dużo płynu. Delikatnie odcedzić płyn, dodać mleko kokosowe, anyż i sól. Doprowadzić do wrzenia i gotować, często mieszając około 5 minut. Wyłączyć i odstawić na bok.

Do cebuli (duża patelnia) dodać teksturę sojową i smażyć około 10 minut, często mieszając.
Po tym czasie zrobić na dnie naczynia nieco miejsca, dodać czosnek i imbir i 1 łyżeczkę oleju, smażyć około 15 sekund a następnie wymieszać z teksturą i cebulą.
Dodać tymianek, paprykę, sól, ziele angielskie, płatki papryki, cynamon i pieprz. Wymieszać i smażyć chwilę.
Dodać pomidory, smażyć około 10 minut, często mieszając.
Dodać syrop klonowy, sok z limonki i musztardę. Gotować około minuty.

Podawać w podgrzanych bułkach, mieszanina z tekstury na dolną część bułki, na to szpinak i górna część bułki.

6 porcji

Kaloryczność policzona także dla bułki.

jerk sloppy joes

Jarski bochenek i duszone ziemniaki

Nazwy dań nie wyprowadzają w pole – jarski bochenek to zapiekanka z grochu i warzyw a duszone ziemniaki do to…duszone ziemniaki. Obydwa przepisy pochodzą z książkiZdrowa kuchnia” Aliny Dąbrowskiej i jest to ostatnie spotkanie z tą książką na łamach bloga (przynajmniej na razie, nie wierzę w rzeczy ostateczne w tej kwestii).

Jarski bochenek

jarski bochenek

W tym przypadku zrezygnowałam z zapiekania w formie typu keksówka (wtedy nazwa bochenek byłaby jak najbardziej na miejscu) ze względu na dość rzadką konsystencję masy. W samym przepisie dokonałam też kilku weganizacji (masło → olej w sprayu, mleko → niesłodzone mleko sojowe, 2 jajka → 2 łyżki skrobi kukurydzianej rozmieszane z 3 łyżkami wody i ¼ szklanki jogurtu sojowego) , które mogły mieć wpływ na zbyt dużą płynność masy. Zamieniłam także orzechy włoskie na słonecznika, nie były to jednak zmiany wpływające znacząco na smak, a ten niestety nie był zbyt interesujący. Po prostu zapiekanka z grochu. Być może w zamyśle autorki miały znaleźć się w nim jakieś przyprawy, które zniknęły w zapisie tak jak ilość wody niezbędna do przygotowania grochu czy temperatura pieczenia.

W książce przepis na stronie 147, dostępny także w Internecie na stronie gotujmy.

  • 1 szklanka suszonego grochu
  • 3 szklanki zimnej wody
  • 1 cebula, obrana i strata na tarce
  • 2 marchwie, obrane i starte na tarce
  • ½ szklanki orzechów, zmielonych
  • 1 pęczek natki pietruszki, umyta i posiekana
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 Łyżki skrobi kukurydzianej
  • 3 Łyżki wody
  • ¼ szklanki jogurtu roślinnego
  • 1 szklanka mleka roślinnego niesłodzonego
  • ¼ szklanki bułki tartej
  • olej w sprayu

Groch zalać wodą na noc, odcedzić. Następnego dnia zalać 3 szklankami wody, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu około 50 minut.
Gdy groch będzie ugotowany (miękki), wyłączyć i odcedzić.
Groch w dużej misce wymieszać z cebulą, marchewką, orzechami, pietruszką oraz solą.
W naczyniu (lub miarce) wymieszać skrobię z wodą, jogurtem i mlekiem roślinnym.
Dodać składniki płynne do wymieszanych składników suchych, dobrze wymieszać i dodać ewentualnie soli.
Naczynie do zapiekania spryskać olejem i wysypać bułką tartą (pozostawić część bułki). Po przełożeniu do formy masy grochowej wierzch zapiekanki spryskać olejem i posypać resztką bułki.
Piec około 50 minut w piekarniku nagrzanym do 200 °C.
6 porcji

jarski bochenek

Duszone ziemniaki

Zamieszczałam bardzo podobny przepis Nicoli Graimes, ten jest nieco bardziej swojski, ale równie wart uwagi (w książce na stronie 129). Nikogo nie zaskoczę – zmniejszyłam ilość oleju (rzepakowy, zimnotłoczony) z 2 łyżek na 2 łyżeczki.

duszone ziemniaki
½ kg ziemniaków, obranych, pokrojonych w cienkie plastry
1 cebula, obrana, pokrojona w plasterki
½ pęczka natki, umytej, posiekanej
½ pęczka koperki, umytego, posiekanego
2 łyżeczki oleju
¼ łyżeczki soli
pieprz ziołowy
½ szklanki wody
Na dno garnka wlać olej.
Układać warstwami na przemian ziemniaki z cebulą oraz natką z koperkiem doprawiając każdą z warstw solą i pieprzem.
Całość gotować, gdy olej się rozgrzeje zalać wodą i szczelnie przykryć.
Gotować około 30 minut.
2 porcje

duszone ziemniaki