Sloppy Joes w stylu jerk z kremowym kokosowym szpinakiem

Sloppy Joes to amerykańska kanapka w bułce hamburgerowej z duszoną w pomidorowym sosie wołowiną. Ale w tym przepisie Isy Chandry Moskowitz („Isa does it” – Jerk Sloppy With Coconut Creamed Spinach, s. 94, dostępny także na blogu autorki) sloppy joe jest wegański a na dodatek przygotowany w jamajskim stylu jerk (czyli pikantnym, z dużą ilością korzennych przypraw) podany ze szpinakiem z mlekiem kokosowym i anyżem. Szaleństwo! Dla mnie to zbyt dużo przypraw, smaków i konsystencji, ale wiem, że osoby lubiące dania pochodzące z Półwyspu Indyjskiego będą zachwycone. No i w końcu, jak często można zjeść coś o jamajskich konotacjach? Ja jadłam pierwszy raz i było to dla mnie duże zaskoczenie.
W przepisie dokonałam (a jednak!) zmian – zamieniłam 500 g seitanu na 500 g przygotowanej tekstury sojowej drobnej (ok. 200 g przed przygotowaniem wg instrukcji na opakowaniu) i zmniejszyłam ilość oleju kokosowego z 4 do 2 łyżeczek, nieco zmniejszyłam ilość płatków papryki z ½ do ¼ łyżeczki.

jerk sloppy joes

  • Sloppy Joes:
    • 2 łyżeczki oleju kokosowego
    • 1 średnia cebula, pokrojona w średnią kostkę
    • ok. 500 g zrekonstruowanej, drobnej tekstury sojowej przygotowanej wg instrukcji na opakowaniu
    • 3 ząbki czosnku, posiekane
    • 1 Łyżka posiekanego świeżego imbiry
    • 2 Łyżki posiekanego świeżego tymianku
    • 1 Łyżka słodkiej papryki
    • ½ łyżeczki soli
    • ½ łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    • ¼ łyżeczki płatków papryki
    • ⅛ łyżeczki cynamonu
    • pieprz
    • ok. 400 g puszka siekanych pomidorów
    • 2 Łyżki syropu klonowego
    • 1 Łyżka soku z limonki
    • 2 łyżeczki musztardy
  • Szpinak:
    • 2 łyżeczki oleju kokosowego
    • 2 ząbki czosnku, posiekane
    • ok. 500 g świeżego szpinaku, umytego, z usuniętymi łodygami
    • 1 szklanka mleka kokosowego
    • 2 gwiazdki anyżu
    • ¼ łyżeczki soli
  • Do podania
    • 6 bułek

Na dużej patelni rozpuścić 1 łyżeczkę oleju kokosowego i smażyć cebulę ze szczyptą soli, aż stanie się przezroczysta około 5 minut.

Na mniejszej patelni rozpuścić 2 łyżeczki szpinaku i smażyć 2 ząbki czosnku przez kilka sekund. Dodać szpinak i smażyć około 3 minut, aż wydostanie się z niego dużo płynu. Delikatnie odcedzić płyn, dodać mleko kokosowe, anyż i sól. Doprowadzić do wrzenia i gotować, często mieszając około 5 minut. Wyłączyć i odstawić na bok.

Do cebuli (duża patelnia) dodać teksturę sojową i smażyć około 10 minut, często mieszając.
Po tym czasie zrobić na dnie naczynia nieco miejsca, dodać czosnek i imbir i 1 łyżeczkę oleju, smażyć około 15 sekund a następnie wymieszać z teksturą i cebulą.
Dodać tymianek, paprykę, sól, ziele angielskie, płatki papryki, cynamon i pieprz. Wymieszać i smażyć chwilę.
Dodać pomidory, smażyć około 10 minut, często mieszając.
Dodać syrop klonowy, sok z limonki i musztardę. Gotować około minuty.

Podawać w podgrzanych bułkach, mieszanina z tekstury na dolną część bułki, na to szpinak i górna część bułki.

6 porcji

Kaloryczność policzona także dla bułki.

jerk sloppy joes

Seitan z jarzynową potrawką do kasz

Kiedy powiedziało się już a trzeba powiedzieć b – wspomniany w poprzednim wpisie przepis na domowy seitan podstępnie nazwany w książce A. Dąbrowskiej „Zdrowa kuchniaaustralijską cielęciną” (s. 127, przepis dostępny także w jednym z wątków na forum hard-core.pl). Żeby zrównoważyć ilość glutenu zdecydowałam się na kaszę jaglaną z jarzynową potrawką do kasz (s. 144, dostępny także na stronie gotuj z nami), tym bardziej, że wykorzystywane w niej warzywa właśnie o tej porze roku są najlepsze. Aczkolwiek ze względu na mój burzliwy związek z burakiem nie do końca trafiła w mój smak.
Był to drugi raz, po pierwszym zakończonym absolutnym fiaskiem, kiedy zdecydowałam się przygotować w domu seitan. Był to także raz ostatni, nie tylko dlatego, że staram się ograniczać ilość glutenu w diecie (choć całkiem nie rezygnuję), pracochłonność przepisu także nie ułatwia sprawy. Wolę raz w miesiącu odwiedzić jedną z warszawskich wegerestauracji i tam zjeść burgera z seitanu lub jakieś seitanowe azjatyckie danie – to znacznie łatwiejsza opcja.

Seitan z warzywami

Australijska cielęcina czyli seitan

Nawet w przepisie na seitan musiałam dokonać weganizacji, ale dotyczyła ona tylko panierki – ja zamiast jednego jajka do panierowania używam mieszaniny mąki ziemniaczanej (2 Łyżki) z wodą (2 Łyżki).

  • 1 kg mąki pszennej typ 650 lub wyższy
  • ok 6 l wody
  • 40 dag włoszczyzny, obranej i pokrojonej na kawałki dowolnej wielkości
  • 1 suszony grzyb
  • 1 ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • 6 Łyżek mąki ziemniaczanej
  • 6 Łyżek wody
  • 4 Łyżki bułki tartej
  • olej do smażenia

Mąkę zalać zimną wodą (od 0,5 do 1 litra), wymieszać i odstawić na 2 godziny.
W tym czasie z ok 2 l wody, włoszczyzny i suszonego grzybka ugotować bulion.
Ciasto w wodzie ponownie wymieszać, wodę odlać i dolać świeżej i ponownie ciasto przerobić, powtarzać, aż cała skrobia zostanie wypłukana a odlewana woda będzie przezroczysta.
Ciasto uformować w wałek i pokroić na plastry, które należy rozgnieść na kotlety wielkości palca.
Kotlety włożyć do garnka z bulionem i warzywami, gotować na wolnym ogniu około 1,5 godziny.
Kotlety wyjąć z wywaru, natrzeć czosnkiem, solą i pieprzem. Włożyć do plastikowej torebki i przełożyć na noc do lodówki.
Kotlety następnego dnia obtoczyć w mieszaninie mąki ziemniaczanej i wody a następnie w bułce tartej. Smażyć na oleju.
4 porcje
Niestety nie jestem w stanie podać kaloryczności – z każdego rodzaju mąki przy wyrobie domowym otrzymuje się inną ilość glutenu. Znalazłam informację o tym że 100 gramów seitanu to 370 kalorii.
Uwaga! Seitan to potrawa która absolutnie musi być unikana przy nadwrażliwości na gluten.

Jarzynowa potrawka do kasz

Autorka przepisu daje wybór – 1 duży pomidor lub koncentrat (nieznana ilość), ja zdecydowałam się na koncentrat i zredukowałam ilość oleju z 3 Łyżek do 1 łyżeczki. Zamiast Vegety (chociaż linia Vegeta Natur jest chyba wegańsko ok), dałam 1 łyżkę wegańskiego bulionu w proszku.

  • 1 łyżeczka oleju roślinnego
  • 1 duży burak, obrany, pokrojony w kostkę ok. 1,5 cm
  • 1 duża marchewka, obrana, pokrojona w kostkę ok. 1,5 cm
  • ¼ dużego selera, obranego, pokrojona w kostkę ok. 1,5 cm
  • 2 Łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 średni por, umyty i pokrojony w średnie plastry
  • 6 dużych pieczarek, obranych, pokrojonych w kostkę ok 1,5 cm
  • 1 łyżka bulionu w proszku
  • ½ łyżeczki suszonego tymianku
  • sól
  • ½ szklanki wody
  • 2 Łyżki groszku (lub kukurydzy z puszki) mrożonego lub świeżego

Na rozgrzany olej wrzucić buraka, marchewkę i seler. Przykryć i dusić 10 minut. Dodać pora, koncentrat i pieczarki. Dodać wodę, bulion, tymianek i sól. Przykryć i dusić około1 5 minut, lub aż jarzyny będą miękkie. Dodać groszek i gotować 2-3 minuty.

Za miękkie jarzyny nie są smaczne […]. Potrawkę podajemy do każdej kaszy na głębokim talerzu. […]. Jest to danie obiadowe lub kolacyjne zawierające wszystkie podstawowe witaminy, minerały, białko i tłuszcz.

4 porcje

Jarzynowa potrawka do kasz

Azjatycki lunch

Ktoś kto przegląda moje ostatnie wpisy może mieć pewne wątpliwości czy to aby na pewno jest blog kulinarny i w ogóle makaron gotowany w mikrofali*? A jednak, to jest blog kulinarny na którym zamieszczam wpisy związane z książkami kucharskimi, a że ostatnio zajmuję się PETA’s Vegan College Cookbook, która przeznaczona jest dla mieszkańców amerykańskich akademików to w grze są półprodukty, gotowce i minimalna ilość gotowania. Ale pomimo wszystko udało mi się znaleźć propozycje, które złożyły się na smaczny (i wyjątkowo prosty w przygotowaniu, chociaż warzywa musiałam sama pokroić) posiłek o azjatyckich korzeniach (ale takich fusion bo jest i Korea i Tajlandia i sama nie wiem co? może Chiny?).

Skorzystałam z trzech prostych przepisów (no to może w niektórych przypadkach powiedziane na wyrost) – tofu lepszego niż z baru (Better than take-out tofu, s. 183), palące bibibamp czyli ryż z pikantnym sezamowym sosem (The Burning Bibimbap Bowl, s. 162) i tajskie warzywa (Lip Smackin’ Thai Veggies, s. 94).

zjatyckie tofu, ryż i warzywa

Tofu lepsze niż z baru

Pierwszy raz (a raczej drugi bo mam już na swoim koncie tofucznicę) przygotowywałam tofu w mikrofali. Zdecydowanie szybkość jest atutem, smak w porządku, ale powtórki nie będzie.

  • ok. 500 gramów tofu twardego, pokrojonego w plastry grubości ok 0,75 cm
  • 1 Łyżka soku cytrynowego
  • 1 Łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka suszonego/granulowanego czosnku
  • Tofu podgrzewać w mikrofali na pełnej mocy 2 minuty lub aż będzie ciepłe.

Dodać sok, sos sojowy i czosnek, wymieszać aż tofu będzie równomiernie pokryte przyprawami.
4 porcje

Palące bibibamp

Bibibamp to koreańskie danie z ryżu i dodatków mieszanych z gorącym ryżem. W tym przypadku ryż wymieszany jest z tłustym, pikantnym sosem. Autorki przepisu sugerują użycie gotowego gotowanego ryżu lub ryżu przeznaczonego do mikrofali, ja zdecydowałam się na ugotowanie brązowego ryżu w tradycyjny sposób.

  • 2 szklanki ugotowanego ryżu
  • Sos
    • 2 łyżeczki ostrej pasty paprykowej (użyłam sambal olek)
    • 2 łyżeczki tahini
    • 2 łyżeczki oleju roślinnego (użyłam sezamowego)
    • 2 łyżeczki sosu sojowego

Składniki sosu wymieszać, polać ryż i ponownie wymieszać.

2 porcje

Tajskie warzywa

Kolejny poziom korzystania z gotowych produktów – sugerowane jest kupno w delikatesach albo na stołówce warzyw pokrojonych, ja nie miałam takiej możliwości i kroiłam ręcznie żółtą i zieloną cukinię, marchewkę i ogórka. Zmniejszyłam ilość oleju z 1 łyżki do 1 łyżeczki i zmniejszyłam ilość soli z ½ łyżeczki.

  • 2 szklanki pokrojonych warzyw
  • trochę kiełków fasoli
  • ½ szklanki orzechów arachidowych
  • 1 Łyżka soku z limonki
  • 1 łyżeczka oliwy
  • ¼ łyżeczki soli
  • Wszystko wymieszać.

1 porcja
Kaloryczność policzona dla jednego talerza (czyli po 1 porcji wszystkiego).

Azjatyckie tofu, ryż i warzywa - kaloryczność

*W Japonii istnieją nawet garnki/pojemniki przeznaczone właśnie do gotowania makaronu np. spaghetti albo kolanek.