Pureè Phoebe z białej fasoli na ciepło z focaccią

To już ostatni przepis, a właściwie dwa zupełnie niezależne przepisy, ale bardzo do siebie pasujące, z książki „Warzywny rock and roll”. Tak jak napisałam w pierwszym poście poświęconym tej książce –wiele rzeczy w zakresie dietetyki (co potwierdza też Evidence Based Medicine) się zmieniło i postaram się w tym tygodniu dodać małą erratę dotyczącą komentarzy dietetyka dodanych w polskim tłumaczeniu a tymczasem wpis z chyba najbardziej popularnym (i nie będę ukrywała, że jednym z najprostszych do przygotowania) przepisów z tej książki. To właśnie ten przepis zwrócił moją uwagę na tą publikację. Mowa oczywiście o pureè z białej fasoli. A do tego domowa focaccia.

Pureè Phoebe z białej fasoli na ciepło z focaccią

Pureè Phoebe z białej fasoli na ciepło

Autorski przepis autorki książki (już pisałam, że większość przepisów to przedruki lub przepisy udostępnione przez kucharzy). Bardzo prosty do przygotowania i właściwie o każdej porze dnia – wystarczy gotowaną fasolę zamienić na fasolę z puszki (2 około 400 gramowe puszki) a świeży rozmaryn na suszony. Oryginalny przepis (Phoebe’s Warm White Bean Puree) dostępny na blogu Śmierć kanapkom, w książce na stronie 105.

  • ¼ szklanki wody
  • 1 ząbek czosnku, posiekany
  • 3 Łyżki oliwy z oliwek
  • ½ łyżeczki posiekanych świeżych (albo suszonych) liści rozmarynu
  • 4 szklanki gotowanej fasoli
  • sól
  • pieprz

Zagotować wodę z oliwą, rozmarynem i czosnkiem, dodać fasolę. Gotować, często mieszając, dopóki całość nie będzie gorąca.

Widelcem lub w robocie kuchennym ugnieść fasolę na puree, doprawić solą i pieprzem

8 porcji

Puree z fasoli na ciepło - kalorycznść

Focaccia

Przepis Brendana Walsha (s. 88), wówczas szefa kuchni restauracji Elms Restaurant and Tavern (obecnie funkcjonuje pod nazwą Brendan’s at the Elms).  Mogę jedynie napisać, że ominęłam nasiona kopru włoskiego, bo ich smak kojarzy mi się ze smakiem syropu przeciwkaszlowego, i oczywiście zmniejszyłam ilość oliwy z 6 do 4 łyżek, ale tak naprawdę do ciasta dodałam niezmienioną ilość (2 łyżki) pozostała ilość miała służyć do smarowania miski i ciasta.

  • 2 ½ łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 szklanka wody
  • 4 Łyżki oliwy z oliwek
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 cebula pokrojona w plastry
  • sól gruboziarnista

Drożdże rozpuścić w 1 szklance wody (45°C), dodać 2 Łyżki lekko podgrzanej oliwy i dobrze wymieszać.

W robocie kuchennym lub dużej misce wymieszać mąkę z solą.

Do mieszaniny dodawać wolno rozpuszczone drożdże. Wyrabiać aż uformuje się kula a ciasto stanie się gładkie ciasto.

Ciasto przełożyć do nasmarowanej oliwy miską (½ Łyżki), przykryć folią spożywczą posmarowaną oliwą (½ Łyżki) i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Po tym czasie ponownie ciasto wyrobić i odstawić do wyrośnięcia do lodówki na 8 godzin lub na noc.

Wysmarować oliwą (½ Łyżki) blachę do pieczenia, rozprowadzić na niej delikatnie ciasto i odstawić pod przykryciem na 1 godzinę do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto delikatnie pougniatać palcami.

Rozgrzać piekarnik do 200°C. Ciasto posmarować oliwą (½ Łyżki), rozłożyć na wierzchu cebulę i posypać ewentualnie gruboziarnistą solą.

Piec 50-60 minut.

8 porcji

Focaccia - kaloryczność

Burrito z tofu i fasolą barbecue

Autorka książki „Vegan on the Cheap” przekonuje, że to tani i łatwy w przygotowaniu obiad. Co do pierwszego w polskich warunkach można mieć wątpliwości, drugie natomiast jest pewne. W pszenną tortillę zawinięte jest apetyczne smażone tofu i fasola z sosem barbecue.

Przepis w książce na stronie 146 (Barbecued Black Bean and Tofu Burritos), do znalezienia także w Internecie. Oczywiście zmniejszyłam ilość oleju 2 łyżki → 2 łyżeczki i nie użyłam dymu w płynie, dodałam soli wędzonej. Zmieniłam też czarną fasolę na czerwoną, bo taka była pod ręką. Jak widać zjadłam burrito z tradycyjnym koleżką kuchni tex-mex, czyli z Kolesławem. Muszę przyznać, że to spędzające niektórym sen z powiek spolszczenie kolsloła w pewnych momentach uważam za przeurocze. Kolesław to taki przyrodni brat Sorewicza. Zresztą, ten przepis to prawdziwa mina. Keczup czy keczap? Mniejsza z tym, to było naprawdę smaczne i gotowe w ciągu 15 minut. A może nawet w tym czasie zdążyłam już zjeść wszystko nawet?

burfasbarb

  • 2 łyżeczki oliwy do smażenia
  • 1 mała cebula, posiekana
  • 2 Łyżki ketchupu
  • 1 Łyżka melasy
  • 1 Łyżka musztardy Dijon
  • 2 Łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • ½ łyżeczki dymu w płynie
  • sól i pieprz
  • 1 ½  szklanki /1 puszka czarnej albo czerwonej fasoli, przepłukanej i odcedzonej
  • 225 g twardego tofu, odsączonego I pokrojonego w 0.5 cm plastry
  • 4 pszenne tortilla

W niewielkim garnku rozgrzać 1 łyżeczkę oleju. Dodać cebulę, przykryć I gotować aż będzie miękka. Dodać ketchup, melasę, musztardę, 1 łyżkę sosu sojowego, cukier, fasolę oraz sól i pieprz. Gotować, co jakiś czas mieszając, aż fasola będzie gorąca.

Na czystej patelni rozgrzać 1 łyżeczkę oleju i smażyć tofu, aż stanie się złocistobrązowe, co jakiś czas przekręcając plastry. Tofu doprawić 1 łyżką sosu sojowego, solą i pieprzem.

Podgrzać tortille.

Na tortille wykładać tofu, na tofu wyłożyć fasolę. Zawijać I podawać z surówką i chipsami z tortilli.

4 porcje

burfasbarbnd