Zupa z ciecierzycy i ryżu z kapustą

Ten przepis na prostą zupę, idealną zarówno na letnie dni (młode warzywa są teraz dostępne najtaniej) jak i zimowe wieczory (rozgrzewająca i po prostu taka domowa) pochodzi z książki Isy Chandry Moskowitz „Isa does it” (Chickpea Rice Soup With Cabbage, s. 32, dostępny także w Internecie na blogu autorki).
Zdecydowałam się użyć 1 łyżeczki oliwy oraz brązowego ryżu, dlatego zupę przygotowywałam nieco dłużej, niż w zlinkowanym przepisie.

Zupa z ciecierzycy i ryżu z kapustą

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 średniej wielkości żółta cebula, pokrojona na cienkie plasterki
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka soli
  • Pieprz
  • ½ szklanki brązowego ryżu, przepłukanego
  • 6 szklanek bulionu warzywnego (domowego lub z proszku)
  • 1 ½ szklanki pokrojonej w większą kostkę marchewki
  • 450-500 g białej kapusty, pokrojonej w cienkie plastry
  • 3 szklanki gotowanej ciecierzycy (2 puszki ok. 400 g, przepłukanej i osuszonej)
  • 3 Łyżki posiekanego świeżego koperku

W dużym garnku smażyć na rozgrzanej oliwie cebulę ze szczyptą soli. Po około 5 minut lub gdy cebula stanie się szklista dodać czosnek, tymianek, resztę soli, pieprz i smażyć około 1 minuty.
Dodać ryż i bulion. Przykryć i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować 15 minut.
Dodać marchewkę i kapustę, doprowadzić do wrzenia, dodać ciecierzycę i zmniejszyć temperaturę. Gotować kolejne 15 minut, aż ryż będzie ugotowany a marchewka miękka.
Dodać koperek i dobrze wymieszać.
8 porcji

Bigos

Zerkam na listę przepisów do opublikowania i wiem, że muszę pilnie sprawdzić prognozę pogody. Nikt nie będzie jadł tradycyjnego zimowego bigosu w środku lata. Ja też tego nie robię. Zdjęcie zrobiłam w grudniu zeszłego roku. Ale może pochmurne niebo zapowiadane na kilka najbliższych dni mnie usprawiedliwi z tej propozycji zupełnie nie w sezonie. Jakby nie było to bardzo smaczny bigos. Idealny do zjedzenia na urlopie w zimnym, deszczowym lesie.

Przepis pochodzi z książki „Przemytnicy na wakacjach” (s. 221), i jak się można domyślić to propozycja polska, ale jest także dostępny w Internecie (blog Magic kitchen with Asia). Na zdjęciu dostojnie pozuje magazyn SMAK. Nie będzie to zaskoczeniem, zredukowałam ilość oliwy z ⅓ szklanki do 1 łyżki. To i tak bardzo dużo i absolutnie nie kwalifikuje się, jako danie niskotłuszczowe, nie mieliłam też jałowca, wolę wyciągać ziarna z bigosu ;).

Bigos

  • 1 Łyżka delikatnej w smaku oliwy
  • 1 cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • ½ główki świeżej kapusty, poszatkowanej
  • 700 g kiszonej kapusty
  • 6 suszonych śliwek, pokrojonych
  • 4 ziarenka jałowca
  • 5 ziarenek pieprzu
  • 1 liść laurowy
  • ½ łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 200 g koncentratu pomidorowego
  • 200 g twardego tofu, pokrojonego w kostkę
  • sól i pieprz

Rozgrzać w garnku ½ łyżki oliwy, dodać cebulę i smażyć około 5 minut. Dodać kapustę i kapustę kiszoną, śliwki i przyprawy. Dobrze wymieszać i dusić pod przykryciem 45 minut, co jakiś czas mieszając.

Na pozostałej oliwie usmażyć kostki tofu na złoto i odstawić.

Do bigosu dodać koncentrat pomidorowy i tofu, dobrze wymieszać i gotować kolejne 20 minut. Doprawić solą i pieprzem.

8 porcji

Bigos - kaloryczność

Zupa z kapusty słodkiej i pieczone kartofle

Najpierw upały, potem inne ważne sprawy i jeszcze inne ważniejsze kwestie mnie zaprzątały i pomimo szczerych chęci nie znalazłam czasu na pisanie. A chcę wam napisać o akcji „Nie bądź burak, jedz warzywa”. Akcja jest naprawdę bardzo fajna i bardzo ją polecam ale jeszcze nie nadeszła na nią pora. Dzisiaj zupa z młodej kapusty z pieczonymi ziemniakami. Obydwa przepisy bardzo retro, prosto z książki „Kosowska kuchnia jarska”.

Zupa z kapusty i kartofle pieczone

Zupa z kapusty słodkiej

Przepis numer 24 ze strony 26. Ja użyłam kapusty spiczastogłowej, której główki nie są zbyt duże, ale każda inna odmiana kapusty będzie dobra, szczególnie że młoda kapusta już nie jest tak bardzo młoda i bardzo łatwo dostępna. Bardzo zachęcam do przygotowania bulionu samodzielnie i zachowania ugotowanej włoszczyzny, bo już jutro podam łatwy i smaczny przepis na zużytkowanie takowej. Ale zupa nic nie straci przy skorzystaniu z bulionu typu instant. Niestety śmietana, której użyłam (Soyasun) nie przeżyła próby i się zważyła. Autorzy książki polecają do zupy, jako dodatek „kartofle osmażane lub paszteciki z grzybków”. Poszłam tym tropem i przygotowałam pieczone ziemniaki.

  • 1 główka kapusty, poszatkowana
  • 1 liść laurowy
  • 6 szklanek czystego bulionu warzywnego
  • 1 szklanka śmietany roślinnej
  • 1 łyżka mąki
  • sól i pieprz

W garnku gotować kapustę w bulionie z dodatkiem liścia laurowego, aż stanie się miękka, prawdopodobnie około 30 minut.

W tym czasie uprażyć mąkę na patelni i wymieszać ze śmietaną.

Dodać śmietanę do zupy, zagotować i doprawić solą i pieprzem.

6 porcji

Zupa z kapusty - kaloryczność

Kartofle pieczone

Przepis numer 144 c ze strony 98. Nie mogę się powstrzymać i zacytuję w całości informacje podane w książce (pisownia oryginalna):
„Kartofle obrać, opłókać, utytłać w razowej pszennej mące z dodatkiem kminku, ułożyć na blasze, wsunąć do piecyka”.
Ja ziemniaki nieco obgotowałam (jakoś nie pieką się w moim piecyku surowe całkiem) a przed pieczeniem polałam je 1 łyżeczką oleju rzepakowego.

  • 2 kg kartofli obranych
  • 1 łyżeczka oleju rzepakowego
  • 1 łyżka mąki pszennej razowej
  • 1 łyżeczka kminku
  • sól i pieprz

Ziemniaki gotować około 10 minut. Następnie nieco je ostudzić, polać olejem posypać mąką i kminkiem, wymieszać. Wyłożyć na blachę. Piec około 40 minut w 220°C.
6 porcji

Pieczone ziemniaki - kaloryczność

Czyli łącznie taki obiad to nieco ponad 400 kalorii.

Zupa mamy z kapusty i chleba

To już ostatni z przepisów z książki „Vegan on the Cheap”, który zaprezentuję. Ten naprawdę jest tani także w polskich warunkach a składniki są łatwo dostępne. Zupa jest też bardzo łatwa w przygotowaniu, chociaż gotowanie zajmuje trochę czasu. Może moje tłumaczenie nazwy potrawy (Mom’s Bread and Cabbage Soup) jest trochę koślawe, ale oddaje dobrze treść – kromka chleba zalewana jest zupą z kapusty a przepis nawiązuje do włoskiej cucina povera. Oczywiście zmniejszyłam ilość oliwy z 1 łyżki → 1 łyżeczka, ale wydaje mi się, że nie ma to żadnego wpływu ani na smak ani na wygląd zupy na zdjęciu.
W książce przepis na stronie 65, do znalezienia w Internecie.

Zupa mamy z kapusty i chleba

  • 4 – 6 kromek chleba (najlepiej chleba w stylu włoskim)
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 duża, żółta cebula, posiekana
  • 2 ząbki czosnku, posiekane
  • 1 mała główka kapusty, posiekana
  • 1 łyżeczka suszonego cząbru
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 puszka siekanych pomidorów
  • 1 puszka, przepłukanej i odsączonej, białej fasoli
  • 4 ½ szklanki bulionu warzywnego
  • sól i pieprz

W garnku na rozgrzanej oliwie smażyć pod przykryciem cebulę, przez około 5 minut. Dodać czosnek i kapustę, przykryć i gotować przez 5 minut, co jakiś czas mieszając. Dodać cząber, bazylię, pomidory, fasolę, bulion oraz sól i pieprz. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować bez przykrycia około 45 minut, aż kapusta będzie miękka.
Na dno talerza wyłożyć kromkę chleba, zalać zupą.
6 porcji