Słoneczna niedziela: Zupa z zielonej fasolki szparagowej

Słoneczna niedziela

Nie jestem w stanie powiedzieć na ile autentyczny jest ten przepis – ja znalazłam go w dość specyficznej wegańskiej książce „Please don’t feed the bears!” (o której na pewno napiszę!). Po dłuższych poszukiwaniach internetowych znalazłam go w wersji niewegańskiej w książce z 1987 roku „The Complete Book of Soups and StewsBernarda Claytona (do podejrzenia także tutaj). Inne poszukiwania w języku niemieckim wyprowadziły mnie na manowce i znalazłam jedynie zbliżone przepisy na Bouneschlupp, potrawę która także przygotowywana jest z zielonej fasolki szparagowej, ale jest tradycyjnym luksemburskim daniem.
W obydwu wersjach przepis zawiera 8 łyżek tłuszczu (wegańskiej margaryny), dla mnie ilość całkowicie nieakceptowalną, zmniejszyłam ją do 1 łyżki (3 łyżeczek) oleju rzepakowego tłoczonego na zimno. Zamiast (wegańskiej) kwaśnej śmietany użyłam jogurtu naturalnego Joya (1 opakowanie). A zamiast pęczaku użyłam niepalonej kaszy gryczanej, bezglutenowego bulionu w kostkach (Rossmann) i mieszanki mąki bezglutenowej (Marks&Spencer), zupa stała się bezglutenowa dzięki temu. Na zdjęciu wypada nieco szaro ale naprawdę jest smaczna.

Zupa z zielonej fasolki szparagowej

  • 1 Łyżka oleju rzepakowego, tłoczonego na zimno
  • 1 średnia żółta lub biała cebula, drobno pokrojona
  • 1 ząbek czosnku, posiekany
  • 1 gałązka selera naciowego, drobno posiekana
  • 350 g świeżej zielonej fasolki szparagowej, pokrojonej na kilkucentymetrowe kawałki lub fasolki mrożonej
  • 8 szklanek wody lub bulionu warzywnego
  • ⅓ szklanki niepalonej kaszy gryczanej
  • ½ łyżeczki suszonego tymianku
  • 8 świeżych pieczarek, pokrojonych w cienkie plasterki
  • 2 Łyżki mąki (mieszanki bezglutenowej)
  • 1 opakowanie jogurtu roślinnego naturalnego (niesłodzonego!)
  • sól i pieprz
  • ¼ szklanki posiekanej natki do podania

W garnku rozgrzać 1 łyżeczkę oleju, dodać cebulę, czosnek i selera naciowego. Posolić, zamieszać, przykryć i gotować 8 minut.
Dodać fasolkę szparagową i gotować kolejne 10 minut.
W tym czasie na pozostałych 2 łyżeczkach oleju smażyć pieczarki przez około 10 minut na średnim ogniu. Odstawić do późniejszego wykorzystania.
Do garnka dodać bulion, kaszę i tymianek. Przykryć, doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć temperaturę gotowania i gotować około 10 minut.
Do zupy dodać pieczarki razem z ich sokiem. Gotować kolejne 15 minut.
W misce wymieszać jogurt z mąką, dodać 1 szklankę gorącej zupy i wymieszać. Mieszaninę dodać do garnka z zupą i dobrze rozprowadzić. Dodać ewentualnie sól i pieprz.
Podawać posypane natką.
6 porcji
Kaloryczność policzona z wykorzystaniem mąki z brązowego ryżu (niestety nie znalazłam w bazie mąki której używałam).

Zupa z zielonej fasolki szparagowej

Słoneczna niedziela: Erdäpfelgulasch –austriacki gulasz ziemniaczany

Słoneczna niedzielaJasna sprawa za oknem wcale nie jest słonecznie. Jest zupełnie nie-słonecznie, ale jakoś ten cykl trzeba było nazwać. I na taką nie-słoneczną pogodę znalazłam idealny przepis prosto z austriackiej książki Österreich vegetarisch” Katharin Seiser i Meinrada Neunkirchnera . Jak sama nazwa wskazuje książka jest o kuchni austriackiej i wegetariańskiej. Książka jest przepięknie wydana (na niemieckim amazonie można trochę podejrzeć, w tym przytaczany przeze mnie przepis) a wspomniany przepis to gulasz ziemniaczany – bardzo prosty do wykonania, przygotowywany z łatwo dostępnych składników (jogurt lub śmietanka są opcjonalne, bez nich można wszystkie składniki kupić w pobliskim dyskoncie), wymagający długiego gotowania i ze złożonym smakiem wprost idealnym na pochmurne, deszczowe i chłodne dni (przed)wiośnia.

erdeapfelgulash01Erdäpfelgulasch

W samym przepisie zmniejszyłam ilość oleju z 5 Łyżek na 1 Łyżkę (użyłam oleju rzepakowego tłoczonego na zimno), użyłam 2 czerwonych i 2 żółtych cebul, które razem ważyły 500 g, zamiast octu z białego wina użyłam octu z czerwonego wina, zmniejszyłam ilość soli o połowę oraz dodałam 3 szklanki wody (w przepisie ilość wody nie jest sprecyzowana).

1 Łyżka oleju roślinnego o łagodnym smaku

500 gramów cebuli, obranej i drobno pokrojonej

3 ząbki czosnku, posiekane

½ łyżeczki mielonego kminku

½ łyżeczki suszonego majeranku

2 łyżeczki słodkiej papryki1

1 ½ łyżeczki soli

1 łyżeczka octu winnego

1 łyżeczka przecieru pomidorowego

500 gramów obranych ziemniaków i pokrojonych na spore kawałki

3 szklanki wody

Jogurt sojowy lub śmietanka sojowa do podawania

Na dużej patelni lub w garnku rozgrzać olej, wrzucić cebulę i smażyć na małym ogniu 20 minut często mieszając.

Dodać czosnek i przyprawy, dobrze wymieszać. Dodać ocet winny, ½ szklankę wody i przecier pomidorowy, smażyć kolejne 10 minut.

Dodać ziemniaki i 2 ½ szklanki wody (albo tyle, by ziemniaki były przykryte). Przykryć i gotować 40 minut.

4 porcjeerdeapfelgulash02

Kaloryczność podana bez śmietanki lub jogurtu roślinnego.

erdeapfelgulasnd

Słoneczna niedziela: alpejskie produkty z dyskontu

Słoneczna niedziela

Wiem, że nie tylko ja ucieszyłam się z „Tygodnia alpejskiego” zorganizowanego przez jeden popularnych dyskontów. Oprócz szeregu absolutnie niewegańskich produktów, udało mi się jednak wybrać kilka interesujących. Chociaż tylko jeden z nich wyprodukowany został w Austrii to wszystkie one doskonale pasują do tematyki cyklu „Słoneczna niedziela”, bo wszystkie są w Austrii często spotykane.

Tydzien alpejski

Udało mi się kupić:

  • chipsy jabłkowe (plasterki suszonych jabłek ze Styrii)
  • duże precle z solą (oznaczone jako produkt odpowiedni dla wegan i wegeteraian)
  • olej rzepakowy bio (tłoczony na zimno)
  • złoty syrop z buraków cukrowych (jasna melasa)
  • konfitura z owoców dzikiej róży

Chipsy jabłkowe ze Styrii

Jedyny austriacki produkt w zestawieniu, ale za to z określonym dokładnym pochodzeniem. Pisałam już o Styrii w kontekście zielonego oleju z pestek dyni, jednak dynia to nie jedyne uprawy w tym, nie bez przyczyny nazywanym „zielonym sercem Austrii”, regionie – jest to także teren, na którym produkuje się najwięcej jabłek w Austrii (ponad 75% rocznej produkcji jabłek). Jabłka z tego regiony charakteryzują się wysoką jakością, jestem jednak pewna, że nic nie może się równać z jabłkami z okolic Tarczyna czy Grójca (gdzie produkowane są chronione jako produkt tradycyjny oraz znakiem chronionego pochodzenia geograficznego jabłka grójeckie, ale to oczywiście inna historia). A same chipsy jabłkowe – bardzo smaczne, nieco chrupiące ale jednak cały czas miękkie.

Tydzien alpejski

Precle z solą

Super-duże precle posypane solą w dużych kryształkach, bardzo chrupiące ale i bardzo słone. Precle popularne są w Austrii tak samo jak we wszystkich krajach niemieckojęzycznych (czyli też w Szwajcarii ale i Alzacji i Południowym Tyrolu), ale nie słyszałam nigdy o żadnych austriackich specjalnych rodzajach precli. Po prostu są tam popularne. Co do tego, czy piekarze (albo mnisi, albo mnisi-piekarze) ocalili Wiedeń przed Turkami dzięki preclom czy croisantom (zanim stały się croisantami i nazywały się Kipferl) nie ma zgodności. Z pewnością dlatego, że sytuację uratował Jan III Sobieski a nie mączne wypieki. Jeżeli już pojawił się motyw Odsieczy wiedeńskiej i Bitwy pod Wiedniem, to w tym roku mija (a dokładniej minęła 12 września) jej 330 rocznica. Jest co świętować, aczkolwiek w Wien Museum część ekspozycji poświęcona temu zdarzeniu jest dość mała to w mieście są wyraźne ślady tamtego okresu, chociażby w nazwie parku Türkenschanzpark w 18tej dzielnicy Währing (który  z kolei w tym roku obchodzi swoje 125 lecie).

Tydzien alpejski

Olej rzepakowy bio (tłoczony na zimno)

Z olejem rzepakowym tłoczonym na zimno spotkałam się po raz pierwszy około 2 lat temu – Nigella Lawson w swojej książce „Kuchnia” nazwała go oliwą północnej Europy. Oczywiście, ten olej zupełnie nie jest podobny do oliwy, nie jest jednak podobny do oleju rzepakowego dostępnego we wszystkich sklepach pod nazwą „oleju roślinnego”. Taki olej ma zdecydowany smak i bardzo mocny, żółty kolor (zamieściłam porównanie barw olejów we wpisie o zielonym oleju z pestek dyni). Nie znalazłam żadnej informacji dotyczącej spożycia tego oleju w Austrii, ale tak jak w przypadku jabłoni, w Austrii uprawia się także rzepak (co chyba nie jest zaskoczeniem) i z roku na rok ilość wyprodukowanego oleju rzepakowego w Austrii rośnie, ale nadal jest znacznie mniejsza niż w Polsce. Natomiast Austriacy są liderami jeżeli chodzi o produkty bio.

Złoty syrop z buraków cukrowych / Konfitura z owoców dzikiej róży

No cóż – tych produktów używa się w Austrii, jednak nie znalazłam żadnych zasługujących na uwagę ciekawostek. Na pewno na uwagę zasługuje austriacka firma Darbo, która działa od ponad 130 lat i oferuje między innymi dżem z owoców dzikiej róży, ale także dżem z moreli, chyba najpopularniejszy w Austrii (a zaraz za nimi są śliwkowe powidła czyli powidel lub powidl.

Prosta sałatka z młodych ziemniaków

Kolejny prosty przepis z książki „Warzywny rock and roll”, idealny na piknik na koniec wakacji (i kolejny przepis na same węglowodany, jestem tego świadoma ale ta sałatka naprawdę jest bardzo smaczna). Autorem przepisu jest David Page z restauracji Home w Nowym Jorku. Niestety nie byłam w stanie nigdzie znaleźć tego przepisu, nieco podobny został zamieszczony w książce Davida Page’a Recipes from Home.

Nie byłabym sobą gdybym nie zmniejszyła ilości użytego tłuszczu, oryginalny przepis to 1 szklanka oliwy i ¾ szklanki octu jabłkowego. Zredukowałam te ilości do 2 łyżek oliwy i ¼ szklanki (czyli 4 łyżek) octu jabłkowego zastępując pozostały płyn bulionem warzywnym (z proszku ale 100% wegan). Użyłam też ziemniaków sałatkowych, ale teraz pewnie wszystkie ziemniaki będą się nadawały. A jak te zmiany wpłynęły na smak? Według mnie ta sałatka smakowała jak prawdziwy Kartofellsalat (a przynajmniej tak prawdziwie jak te sałatki, które jadłam w Wiedniu czy w Karlsrhue bo z tą sałatką jak z każdym innym produktem, w każdym miejscu podają inną twierdząc że to ta jedyna prawdziwa).

Prosta sałatka z młodych ziemniaków

  • 1 ½ kg ziemniaków, obranych
  • 1 szklanka posiekanej dymki
  •  1 ⅓ szklanki bulionu warzywnego
  • ¼ szklanki octu jabłkowego
  • 2 Łyżki oliwy
  • sól
  • pieprz

Ziemniaki ugotować (nie powinny się rozpadać) i jeszcze ciepłe pokroić w plasterki. Wymieszać bulion z octem, oliwą i dymką, polać ziemniaki i dobrze wymieszać, uważając żeby ziemniaki się nie rozpadły. Dodać sól i pieprz.

Podawać w temperaturze pokojowej

6 dużych albo 8 małych, piknikowych porcji

Prosta sałatka z młodych ziemniaków - kaloryczność

Zupa selerowa

Zupa krem, raczej na chłodniejsze dni, ale chyba właśnie przeżywamy lekkie ochłodzenie (dla mnie to temperatura optymalna do życia, więc nie narzekam) i można coś ugotować nie ryzykując udaru cieplnego, a młode warzywa do tego jeszcze bardziej zachęcają. Ale ta zupa jest uniwersalna, w zimie doskonale sprawdzą się te zimowe. Ideał ;).

Przepis pochodzi z książki Przemytnicy na wakacjach” (strona 163) Moniki Mrozowskiej i Macieja Szaciłło i podobno pochodzi z Południowego Tyrolu. Już pisałam, że Południowy Tyrol to mała Austria, to jest przepis na austriacką Zellersuppe (a po niemiecku Selleriesuppe), wzbogacony o kilka podbijających smak składników. Cudownie! Trzeba przyznać, że warzywa korzeniowe są w tamtym regionie bardzo popularne, najlepszym dowodem był w ostatnim numerze magazynu Smak wywiad z szefem kuchni dwugwiazdkowej restauracji St. Hubertus Norbertem Niderkoflerem. W zimie i na przednówku wszystkie bulwy (topinambur, selery a nawet chorogi) to podstawa diety mieszkańców ale też i podstawa eleganckiego menu.

Zupa selerowa

W samym przepisie dokonałam dwóch zmian – zmniejszyłam ilość tłuszczu z 3 łyżek oliwy i 5 łyżek masła do 1 łyżeczki oliwy i oczywiście zastąpiłam śmietanę śmietanką sojową.

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 2 średnie białe cebule, pokrojone w drobną kostkę
  • 150 g selera korzeniowego, obranego i startego na tarce
  • 1 mały por, drobno pokrojony
  • 400 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 1 mała marchewka, obrana i pokrojona w kostkę
  • 4 szklanki wody lub bulionu
  • 2 Łyżki sosu sojowego
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej
  • 100 ml śmietanki sojowej
  • sól i pieprz
  • posiekany koperek

Na rozgrzanej oliwie smażyć cebulę przez 5 minut, dodać selera i pora. Garnek przykryć i dusić kolejne 5 minut, co jakiś czas mieszając. Dodać ziemniaki i marchewkę oraz wodę. Przykryć i doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć temperaturę i gotować 20-30 minut, aż warzywa będą miękkie. Dodać sos sojowy, gałkę, śmietankę, sól i pieprz.

Zupę zmiksować na krem. Podawać posypaną koperkiem.

4 porcje

Zupa selerowa - kaloryczność