Vegan Lunch Box: USA (rozgrzewająca zupa z krakersami)

Ostatnia lunchboxowa propozycja z „Vegan Lunchbox around the World”. Przekornie ta propozycja jest z USA a na dodatek autorka książki zaleca spożywanie jej w domu (chociaż sama nazwa zestawu Home Sick, s. 4,jest dość dwuznaczna – może to być choroba w domu ale częściej zwrotu tego używa się w kontekście tęsknoty za domem, rozgrzewająca zupa z makaronem sugeruje jednak pierwszą interpretację). Zestaw idealny na listopadowy dzień w pracy albo i nie. W oryginalnym zestawie znalazły się:

  • rozgrzewająca zupa z makaronem
  • krakersy jęczmienne
  • galaretki
  • domowa lemoniada cytrynowo-limonkowa.

Właściwie wszystko udało mi się przygotować – właściwie, bo zupa była pełną improwizacją i w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z przepisem zamieszczonym w książce. To po prostu zupa warzywna i jestem pewna, że każdy ma swój ulubiony przepis. Z dodatkiem krakersów zupa ze zwykłej zupy warzywnej zamienia się w taką, jaką serwuje się w amerykańskich jadłodajniach typu diner. Oczywiście, można znaleźć wegańskie krakersy w sklepie, ale przepis zamieszczony w książce jest naprawdę prosty i gwarantuje, że nasze krakersy będą pozbawione jakichkolwiek podejrzanych składników. Zrezygnowałam z przygotowywania samodzielnie galaretek z agarem i użyłam pomarańczowej ekspresowej galaretki Delecty z karagenem. Lemoniada dość wiernie trzyma się oryginału.

Lunchbox z zupą i karkersami

Krakersy jęczmienne

W książce na stronie 49 (Barley Crackers). Zgodnie z sugestią autorki można je wycinać w różne, wybrane kształty, ale ja pozostałam przy najprostszych rombach.

  • ½ szklanki oleju roślinnego
  • 2 szklanki mąki pszennej, typ ok. 550
  • 1 szklanka mąki jęczmiennej
  • ½ łyżeczki sodu
  • ½ łyżeczki grubej soli
  • 1 łyżeczka maku
  • ½ szklanki wody
  • 1 Łyżka octu jabłkowego
  • oliwa do posmarowania krakersów
  • sól do posypania krakersów

Olej włożyć na 30 minut do zamrażarki by zgęstniał. Do zamrażarki włożyć także wodę do schłodzenia

W tym czasie nagrzać piekarnik do 190°C.

W misce wymieszać dobrze wszystkie suche składniki.

Z zamrażarki wyjąć wodę i olej. Olej dodać do suchych składników i wszystko wymieszać. Ciasto powinno mieć strukturę drobnych okruszków. Wodę wymieszać z octem i dodać do ciasta. Wszystko mieszać i wyrabiać, aż do uzyskania jednolitej konsystencji ciasta.

Gotowe ciasto podzielić na 3 części. 2 części zabezpieczyć przed wyschnięciem folią spożywczą a jedną wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkować na grubość około 3 mm. Wyciąć dowolne kształty z ciasta i rozłożyć na wyłożonej papierem do pieczenia. Krakersy posmarować oliwą i posypać solą.

Piec 12 minut lub aż do momentu, gdy staną się złote.

Powtórzyć dla pozostałego ciasta.

Co najmniej 36 krakersów.

Domowa lemoniada cytrynowo-limonkowa

No tak, wydawałoby się, że przepis na domową lemoniadkę nie jest potrzebny, ale ten naprawdę warto wypróbować (Lemon-Lime Sparkle, s. 238). Ja trochę poszłam na łatwiznę i użyłam gotowego soku z cytryny i z limonki (sprzedają je w takich pękatych buteleczkach i na pewno nie są zdrowe) a zamiast syropu z agawy użyłam do słodzenia stewi bo jej smak kojarzy mi się ze słodzikami i słodzonymi nimi napojami.

  • 1 Łyżka soku z cytryny
  • 1 Łyżka soku z limonki
  • 2-4 łyżeczki stewii
  • 2 szklanki gazowanej wody
  • Wszystkie składniki wymieszać.

4 porcje

Ponieważ w zestawie tym jest tak dużo zmiennych (zupa, liczba krakersów etc.) nie jestem w stanie podać kaloryczności. Mogę jednak na oko ocenić, że nie jest źle ;).

Vegan Lunch Box: Kanada (ploye z tofu i szparagami)

W książce „Vegan Lunch Box around the world” autorka zamieściła tylko jedną propozycję lunchu z kanadyjskimi daniami (s. 11) ale warto się z nią zapoznać. Ja nigdy wcześniej nie słyszałam o tradycyjnych daniach z tego kraju, poza oczywiście syropem klonowym, który oczywiście jest także uwzględniony w tym zestawie. A tak wygląda oryginalny zestaw z książki:

  • ploye
  • syrop klonowy
  • kanadyjski wegański bekon
  • gotowane na parze pędy paproci lub główki szparagów
  • suszone jagody lub żurawina.

Głównym elementem tego zestawu są naleśniki gryczano-pszenne ploye, charakterystyczne dla regionu Nowego Brunszwiku. Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam na nie przepis w książce (Ployes, s. 191) nie wierzyłam, że z tego ciasta można w ogóle przygotować naleśniki. Po poszukiwaniach internetowych zdecydowałam się na przepis na ploye z serwisu food.com, który różni się nieco proporcjami od tego zamieszczonego w książce, jednak teraz wiem, że przepis książkowy zadziałałby tak samo dobrze. Naleśniki wychodzą dość specyficzne, ze względu na dużą ilość proszku do pieczenia bardzo porowate, ale wyjątkowo smaczne.

Ze względu na brak dostępu do pędów paproci i kanadyjskiego wegańskiego bekonu zdecydowałam się zastąpić te składniki gotowanymi na parze szparagami i smażonym tofu. Zdecydowałam się też na świeże owoce, ponieważ kiedy przygotowywałam ten lunchbox były one jeszcze dostępne, teraz suszona żurawina wydaje się idealna.

Lunchbox kanadyjski - ploye

Ploye

Przepis prosto z serwisu food.com. Te naleśniki są „naturalnie” wegańskie ale znalazłam informację, że na różnego rodzaju targach spożywczych w Kanadzie smażone są na smalcu i podawane z bekonem.

  • Suche składniki:
    • 2 szklanki mąki gryczanej
    • 1 szklanka mąki pszennej białej
    • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 łyżeczka soli
  • Mokre składniki:
    • 2 szklanki zimnej wody
    • 1 szklanka gorącej wody

W dużej misce wymieszać wszystkie składniki z 2 szklankami zimnej wody i odstawić na 5 minut.

Dodać 1 szklankę gorącej wody i wymieszać wszystko dokładnie, jeżeli ciasto jest za gęste dodać więcej wody.

Smażyć naleśniki tylko z jednej strony na nienatłuszczonej patelni około 2 minut – ciasto powinno być suche na górze a w samym naleśniku powinno pojawić się dużo dziur.

20 naleśników – 10 porcji

Podawać ze smażonym tofu, polane syropem klonowym.

Smażone tofu

To mój ulubiony i wielokrotnie wypróbowany sposób na tofu. Prawdopodobnie ze względu na ilość soli absolutnie nie zdrowy ale bardzo łatwy do przygotowania.

  • 600 g twardego tofu, odsączonego, pokrojonego w plastry nie grubsze niż 0,5 cm
  • 4 Łyżki sosu sojowego japońskiego
  • 2 łyżeczki oleju sezamowego ciemnego

Na patelni rozgrzać połowę oleju, dodać 1 łyżkę sosu sojowego i wyłożyć połowę tofu, smażyć na średnim ogniu około 5 minut. tofu przewrócić na drugą stronę i polać 1 łyżką sosu sojowego, smażyć kolejne 5 minut. Tofu ponowonie przewrócić i smażyć około 2 minut.

Wykonać te same czynności dla reszty składników.

10 porcji

Kaloryczność policzyłam dla 1 porcji naleśników, 1 porcji tofu, 2 łyżek syropu klonowego, 4 szparagów, ¼ szklanki borówki amerykańskiej i ¼ szklanki malin. Owoce, syrop klonowy i mąką gwarantują dużą ilość węglowodanów, tofu dostarcza białka.

Lunchbox kanadyjski - kaloryczność

Vegan Lunch Box: Izrael (falafel i hummus)

Prosty i smaczny (i dość oczywisty) zestaw inspirowany popularnymi izraelskimi przekąskami. W oryginalnym zestawie z książki „Vegan Lunch Box around the World” w jego skład wchodzi:

  • mni pita
  • pieczony falafel
  • hummus
  • sałatka z pomidora i ogórka
  • pestki granatu.

Lunchbox izrealeki - hummus i falafel

Trochę uprościłam sałatkę (to po prostu ogórek, pomidor i oliwki, których w oryginale nie ma), falafel kupiłam gotowy w Złotych Tarasach, można tam też kupić pity (co wykorzystałam) i hummus. Ja jednak zdecydowałam się na wersję z burakiem (przepis zamieszczałam na bloxie) a zamiast pestek granatu, których wydobywanie z owocu powoduje, że mieszkanie wygląda jak miejsce zbrodni a ubrania niszczą się na wieki zdecydowałam się na pomarańcze (może nawet z Izraela?) i truskawki (jeszcze był na nie sezon, teraz bym nie ryzykowała). Po wizycie na stoisku z bliskowschodnimi przysmakami można lunchbox przygotować od zera w ciągu 5 minut. Nie będę ukrywała że moje lenistwo jest tak duże, że do buraczanego hummusu używam teraz kupnych gotowanych buraków. Wiadomo, czas jest teraz cenny.

Kaloryczność dość przybliżona, policzona dla ⅓ szklanki zwykłego hummusu, 1 chlebka pita, 2 falafli, 1 pomidora i 1 małego ogórka, 5 oliwek, 1 pomarańczy i 5 truskawek. Gdyby brać uwagę domowy hummus i pieczone falafle tłuszczu byłoby znacznie mniej.

Zestaw izreaelski - kaloryczność

Vegan Lunch Box: Francja (ratatouille)

Pierwszy zestaw lunchowy przygotowany na podstawie wskazówek z „Vegan Lunchbox around the World” to zestaw francuski (s. 20) składający się z:

  • ratatouille
  • bagietki (autorka książki proponowała wymiennie ugotowane młode ziemniaki lub kawałek bagietki)
  • gruszki (w oryginale odmiany Cornice ale nawet nie wiem czy taka jest dostępna w Polsce a jeśli jest to pod jaką nazwą, jest więc gruszka-gruszka)
  • kawałka gorzkiej czekolady

Całość jest smaczna, sycąca i bardzo jesienna. Idealna na tą porę roku, szczególnie, jeżeli macie możliwość podgrzania lunchu w pracy.

Vegan lunchbox: ratatouille

Ratatouille

Nigdy nie jadłam oryginalnego francuskiego ratatouille, ale wyobrażam je sobie dość podobnie do autorki książki. W książce przepis zamieszczono na stronie, 101 choć każdy wypróbowany przepis na to danie będzie odpowiedni. W oryginalnym przepisie jako opcję podano możliwość dodania 1 puszki odsączonej fasoli. Nie zdecydowałam się na to, jak również odchudziłam ratatouille i zmniejszyłam ilość oliwy z 2 łyżek do 1 łyżeczki. Pomidory zamieniłam na pomidory w puszce.

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 średnia cebula, pokrojona w drobną kostkę
  • 3 ząbki czosnku, posiekane
  • ½ papryki dowolnego koloru, pokrojonego w średnią kostkę
  • 1 duży fioletowy brokuł, pokrojony w średnią kostkę
  • 3 duże pomidory obrane i pokrojone w średnią kostkę (lub 1 puszka pokrojonych pomidorów)
  • ½ łyżeczki suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 3 średnie cukinie pokrojone w 0,5 cm półplasterki
  • 1 puszka odsączonej fasoli (opcjonalnie)
  • sól i pieprz
  • ¼ szklanki natki, posiekanej

W garnku podgrzać oliwę, dodać cebulę I smażyć około 7 minut, aż cebula będzie miękka. Dodać czosnek i paprykę, zamieszać i smażyć 1 minutę.

Dodać bakłażana, pomidory, tymianek i bazylię, doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 15 minut pod przykryciem.

Dodać cukinię (i fasolę), wymieszać i gotować pod przykryciem kolejne 10 do 15 minut lub aż cukinia będzie miękka.

Dodać sól i pieprz. Posypać natką przed podaniem.

4 duże porcje

Kaloryczność dla 1 porcji ratatouille

Ratatouille - kalroyczność

Kaloryczność dla 1 zestawu (1 porcja ratatouille, około 60-65 g bagietki, 1 gruszka, ⅛ tabliczki gorzkiej czekolady)

  Zestaw z ratatouille - kaloryczność

“Vegan Lunch Box around the World” Jennifer McCann

Kontynuacja “Vegan Lunch Box” skupiająca się, jak wskazuje tytuł „Vegan lunch box around the world: 125 easy, international lunches kids and grown-ups will love!” (Da Capo Press, 2009), na kuchniach różnych narodów i regionów.

Vegan lunchbox around the world

Na 263 stronach znajdziemy przepisy, tak jak w pierwszej książce “Vegan Lunch Box” podzielone na dwie części. Część pierwsza składa się z propozycji menu lunchboxowych pogrupowanych względem pochodzenia – są menu azjatyckie, w  tym chińskie, koreańskie, indonezyjskie, jednak menu japońskie zostało wydzielone do oddzielnego rozdziału,  amerykańskie (chodzi o USA i różne regiony i stany), afrykańskie czy australijskie. Można powiedzieć, że wszystkie rejony świata otrzymały swoją reprezentację w książce, oczywiście z naszej perspektywy brakuje przepisów polskich – w rozdziale poświęconym kuchni środkowej i wschodniej Europy jest menu węgierskie i rosyjskie, natomiast gołąbki są uwzględnione w menu niemieckim. No cóż, pewnie z amerykańskiej perspektywy tak to wygląda. Autorka jednak stawia sprawę jasno w krótkiej deklaracji dotyczącej przepisów – pomimo starań zachowania jak najbardziej tradycyjnego ducha dokonała nieco zmian, by smak i składniki przepisów były bardziej zachodnie, kilka stworzyła sama inspirując się kuchnią danego regionu. Proponowane menu są ciekawe i oczywiście nadają się nie tylko na lunch, ale i normalny obiad.

Przepisy, podzielone w tradycyjny sposób na rozdziały dotyczące przystawek i przekąsek, sałatek, zup etc., umieszczone są w części drugiej książki i nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać je przy innych okazjach. Nietypowy jest rozdział o przybraniach – nie jest to  typowy element drugiego śniadania do pracy, ale często występuje w japońskich pudełkach bento. Na pewno nie tylko poprawiają one estetykę lunch boxa, ale i poprawiają humor w pracy lub szkole. W rozdziale tym opisano sposoby przygotowania różyczek z rzodkiewki, ośmiornic z selera naciowego, kwiatków z papryczek chili, ogórka, marchewki i białej rzepy. Dla mnie była to lektura bardzo interesująca, jednak w tej książce jak i poprzedniej jest kilka wad – podstawową jest wykorzystanie zbyt wielu gotowych produktów („mięsa” i ‘sery” wegańskie) i produktów charakterystycznych tylko dla amerykańskiego rynku, choć w mniejszej ilości niż w części pierwszej, drugą ilość tłuszczu (sporo, choć znam polskie książki, w których jest go dodawanego znacznie więcej) a trzecią niewiele zdjęć (to postęp w porównaniu do poprzedniej książki). Plusem na pewno jest zachowanie tej samej szaty graficznej i sposobu opisu przygotowania potraw (zachęcam do obejrzenia wnętrza książki na amazonie). Mimo to książka jest bardzo inspirująca, dobrze przygotowana (nie ma problemu z niezgadzającymi się proporcjami lub zapomnianymi składnikami) i pomaga w planowaniu posiłków do pracy, szkoły ale też tych domowych.

Ja przygotowałam pięć lunchboxów – francuski, izraelski, kanadyjski oraz jeden japoński i jeden z USA. Byłam bardziej niż zadowolona, jednak z kilku względów dokonałam pewnych zmian, mam jednak wrażenie, że nie straciłam ducha danych lunchboxów.

Linki:

Blog Jennifer McCann „Vegan Lunch Box”

Strona książek z serii „Vegan Lunch Box”

Blog Jennifer McCann z przepisami „Shmooed Food”