Zupa z kapusty słodkiej i pieczone kartofle

Najpierw upały, potem inne ważne sprawy i jeszcze inne ważniejsze kwestie mnie zaprzątały i pomimo szczerych chęci nie znalazłam czasu na pisanie. A chcę wam napisać o akcji „Nie bądź burak, jedz warzywa”. Akcja jest naprawdę bardzo fajna i bardzo ją polecam ale jeszcze nie nadeszła na nią pora. Dzisiaj zupa z młodej kapusty z pieczonymi ziemniakami. Obydwa przepisy bardzo retro, prosto z książki „Kosowska kuchnia jarska”.

Zupa z kapusty i kartofle pieczone

Zupa z kapusty słodkiej

Przepis numer 24 ze strony 26. Ja użyłam kapusty spiczastogłowej, której główki nie są zbyt duże, ale każda inna odmiana kapusty będzie dobra, szczególnie że młoda kapusta już nie jest tak bardzo młoda i bardzo łatwo dostępna. Bardzo zachęcam do przygotowania bulionu samodzielnie i zachowania ugotowanej włoszczyzny, bo już jutro podam łatwy i smaczny przepis na zużytkowanie takowej. Ale zupa nic nie straci przy skorzystaniu z bulionu typu instant. Niestety śmietana, której użyłam (Soyasun) nie przeżyła próby i się zważyła. Autorzy książki polecają do zupy, jako dodatek „kartofle osmażane lub paszteciki z grzybków”. Poszłam tym tropem i przygotowałam pieczone ziemniaki.

  • 1 główka kapusty, poszatkowana
  • 1 liść laurowy
  • 6 szklanek czystego bulionu warzywnego
  • 1 szklanka śmietany roślinnej
  • 1 łyżka mąki
  • sól i pieprz

W garnku gotować kapustę w bulionie z dodatkiem liścia laurowego, aż stanie się miękka, prawdopodobnie około 30 minut.

W tym czasie uprażyć mąkę na patelni i wymieszać ze śmietaną.

Dodać śmietanę do zupy, zagotować i doprawić solą i pieprzem.

6 porcji

Zupa z kapusty - kaloryczność

Kartofle pieczone

Przepis numer 144 c ze strony 98. Nie mogę się powstrzymać i zacytuję w całości informacje podane w książce (pisownia oryginalna):
„Kartofle obrać, opłókać, utytłać w razowej pszennej mące z dodatkiem kminku, ułożyć na blasze, wsunąć do piecyka”.
Ja ziemniaki nieco obgotowałam (jakoś nie pieką się w moim piecyku surowe całkiem) a przed pieczeniem polałam je 1 łyżeczką oleju rzepakowego.

  • 2 kg kartofli obranych
  • 1 łyżeczka oleju rzepakowego
  • 1 łyżka mąki pszennej razowej
  • 1 łyżeczka kminku
  • sól i pieprz

Ziemniaki gotować około 10 minut. Następnie nieco je ostudzić, polać olejem posypać mąką i kminkiem, wymieszać. Wyłożyć na blachę. Piec około 40 minut w 220°C.
6 porcji

Pieczone ziemniaki - kaloryczność

Czyli łącznie taki obiad to nieco ponad 400 kalorii.

Kasza z owocami

Kasza z owocami, czyli kasza jaglana zapiekana z truskawkami, czyli legumina prosta prosto z książki „Kosowska kuchnia jarska” (przepis numer 276a, strona 183). Co mogę napisać o leguminach prostych? Że są bardzo pożywne „i wystarczają same przez się jako potrawy z odpowiednim uzupełnienie, a wymagają mniej zachodu w kuchni”, „nadają się do skromnych obiadów na potrawę główną, a mają zastosowanie szczególnie w oszczędnym gospodarstwie”. Wybór kaszy i owoców całkowicie przypadkowy z polecanych. „Mniej nadaje się jęczmienna, bo z cukrem twardnieje”.

Przepis był dla mnie trochę niejasny (stosunek wody do kaszy wynosił 1:1 a mleko było dodawane dopiero pod koniec gotowania, razem z masłem), więc nieco go uprościłam. Wydaje mi się, że bez szkody.

Przy takich upałach to bardziej propozycja na śniadanie niż na deser ;).

Kasza z owocami

  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 1 szklanka wody
  • 2 szklanki mleka roślinnego
  • 4 szklanki pokrojonych truskawek
  • 3 goździki
  • 2 łyżeczki brązowego cukru, jasnego
  • ½ łyżeczki cynamonu

Kaszę gotować z wodą i mlekiem do miękkości (około 30 minut).
Dodać truskawki, goździki i dobrze wymieszać, przełożyć do formy do zapiekania.
Posypać wierzch cynamonem z cukrem i zapiekać 30 minut w 180°C.

6 porcji na śniadanie

Kasza z owocami - kaloryczność

Zainspiruj się kaszą! Desery z truskawkamiTruskawkowy zawrót głowy 2013

Makaron włoski z grzybkami

Nazwa tego dania może sugerować pewną przygodę, nic bardziej mylnego to po prostu makaron fabryczny (czyli nie domowy) zapiekany z pieczarkami. Przepis pochodzi z książki „Kosowska kuchnia jarska” (przepis numer 178b, strona 122), nieoczekiwanie znalazłam go także w Internecie.

Nie będę się za wiele rozpisywała, danie jest smaczne i łatwe do przygotowania. Dokonałam tylko trzech niewielkich zmian: 1 łyżka masła → 1 łyżeczka oliwy, śmietana → śmietana roślinna, zielenina → mieszanina natki i 1 łyżki świeżego tymianku. Na zdjęciu widać, że zapiekankę posypałam czymś – to bułka tarta panko, której używam zamiast parmezanu. Tak dla funu ;). Dobrze pasuje do prostej sałaty.

Makaron włoski z grzybkami

  • 200 g makaronu
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 2 cebule, posiekane
  • 15 pieczarek, obranych i pokrojonych w kostkę o wielkości ok. 1 cm
  • 1 łyżka świeżego tymianku
  • ½ pęczka natki
  • 1 szklanka śmietany roślinnej
  • sól i pieprz

Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Po ugotowaniu odcedzić.

W czasie, kiedy makaron się gotuje, rozgrzać na patelni oliwę i smażyć cebulę około 5-7 minut, dodać pieczarki i smażyć do momentu odparowania wody z grzybów.

Wymieszać makaron ze smażonymi pieczarkami, dodać śmietanę.
Przełożyć do natłuszczonej formy do zapiekania.
Piec 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.

6 mniejszych porcji lub 4 duże
Kaloryczność obliczona dla 6 porcji

Makaron włoski z grzybkami - kaloryczność

Linguine pieczone w papierze

Przepis pułapka! Jak widać na zdjęciu wcale nie linguine tylko trójkolorowe spaghetti a sam przepis nie istnieje w Internecie (Linguine baked in paper), naprawdę, ciężko w to uwierzyć. W książce „Kuchnia wegetariańska” jest na stronie 195, w rozdziale „Piecznie”. A na dodatek, przynajmniej moim zdaniem, to makaron z sosem jest lepszy przed pieczeniem. Mądrzejsza o to doświadczenie przygotowywałam ten sos kilka razy, chociaż już bardziej na oko z bardzo apetycznym rezultatem.
Oczywiście, uprzedzając pytania dodam że zmniejszyłam ilość oliwy 2 łyżki → 2 łyżeczki, wegańskie wina można kupić w Marks&Spencer, co prawda nie podejmuję się oceny czy są one dobrej jakości bo tematyka enologiczna jest mi zupełnie obca, zamiast chili dodałam ⅛ łyżeczki płatków suszonej papryki a parmezanu w ogóle nie uwzględniłam.

Linguine pieczone w papierze

  • 380 gramów makaronu
  • 2 łyżeczki oliwy
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 1 chili drobno posiekana albo ⅛ łyżeczki suszonych płatków chili
  • 200 ml białego, wytrawnego wina
  • 440 g pomidorków koktajlowych
  • 3 łyżki kaparów, odsączonych z zalewy
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz

Makaron przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzić i zachować nieco płynu z gotowania.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180°C. Przygotować 4 arkusze papieru do pieczenia
W tym czasie na patelni rozgrzać oliwę, smażyć czosnek i chili 1 minutę, mieszając, dodać wino i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować około 5 minut aż do odparowania ⅓ płynu. Dodać pomidory i kapary. Gotować, często mieszając, około 3 minut.
Do sosu dodać makaron, natkę, oraz w zależności od gęstości sosu wodę z gotowania a także sól i pieprz.
Makaron podzielić na 4 równe porcje, każdą wyłożyć na oddzielny arkusz papieru a następnie zawinąć, tak by makaron był szczelnie otulony papierowym papilotem.
Piec 15 minut.
4 porcje (ale całkiem duże)

lingpieczpapnd

Wegańskie ciasto czekoladowe

Z kilku źródeł dotarła do mnie informacja, że dzisiaj jest Światowy Dzień Pocałunku. Pyszna okazja do zjedzenia czekoladowego ciasta, oczywiście po cmokaniu wszystkiego, co popadnie (jak przeczytałam na facebooku jeden całus to aż 8 straconych kalorii, więc można sięgnąć po drugi kawałek ciasta po 300 całusach).


Przepis na ciasto pochodzi z książki Nicoli Graimes „Kuchnia wegetariańska” (s. 227). Pełna nazwa „wegańskie ciasto czekoladowe z polewą klonową” (Vegan chocolate cake with maple drizzle) od razu wyjaśnia z czym mamy do czynienia, ale też zdradza, że gdzieś zniknęła w moim przypadku polewa. Ciasto jest dość suche, więc polewa z kremowego serka nie zaszkodzi. Mi się po prostu nie chciało przygotowywać „kremowego serka” samej (czyli zmiksować tofu z mlekiem sojowym). Nie zdradzę tajemnicy, jeżeli napiszę, że przepis pochodzi z rozdziału po wiele mówiącym tytułem „Pieczenie”. Zaletą ciasta jest to, że do przygotowania nie jest potrzebne mleko roślinne ani margaryna, sam przepis i smak ciasta kojarzył mi się z ciastem czekoladowym z bloga „Trochę inna cukiernia”, ale z drugiej strony nie mogłoby być zupełnie inaczej, jeżeli składniki są bardzo zbliżone, wiele więcej w temacie ciast czekoladowych tego typu nie można wymyślić. Na pewno można zjeść.
Nie wiem, dlaczego granulated sugar został przetłumaczony, jako cukier puder, chodzi o zwykły cukier. Magiczne są też przekształcenia ilości składników. Można zamienić na brązowy.
Przepis do znalezienia na google books (bo poza polskimi blogami, nie odnalazłam przepisów na blogach angielskojęzycznych).

Wegańskie ciasto czekoladowe

  • Ciasto:
    • 5 Łyżek oleju roślinnego
    • 1 ⅔ szklanki mąki
    • 1 szklanka cukru
    • 1 łyżeczka sody do pieczenia
    • ½ łyżeczki soli
    • 3 Łyżki kakao
    • 1 łyżeczka esencji waniliowej
    • 1 Łyżka octu spirytusowego
    • 1 szklanka wody
    • olej lub olej w sprayu do natłuszczenia formy
  • Polewa:
    • 6 Łyżek kremowego wegańskiego serka
    • ⅓ szklanki cukru pudru
    • 1 łyżeczka esencji waniliowej
    • 1 Łyżka syropu klonowego

W jednej misce wymieszać przesiane wszystkie sypkie składniki. W drugiej misce wymieszać wszystkie płynne składniki.
Przelać płynne składniki do sypkich i wymieszać do otrzymania jednolitej konsystencji.
Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku 45-50 minut, lub aż patyczek wbity w środek będzie suchy. Po upieczeniu pozostawić ciasto do ostygnięcia na 5 minut w formie, następnie wyłożyć na kratkę do całkowitego ostygnięcia.
Wszystkie składniki polewy wymieszać razem i odstawić na 30 minut do lodówki.
Ostudzone ciasto pokroić na plastry, każdy z nich polać polewą.
12 porcji

Kaloryczność obliczona dla ciasta bez polewy.

Wegańskie ciasto czekoladowe