Zupa z zielonego groszku

W zeszłym tygodniu zamieściłam recenzję książki „PETA’s Vegan College Cookbook”, w tym tygodniu pora na przedstawienie efektu zmierzenia się z zamieszczonymi w niej przepisami.

Na pierwszy ogień poszła zupa z zielonego groszku (Peace Raally Pea Soup, s. 126, przepis dostępny także w Internecie). Dokonałam dwóch zasadniczych (?) zmian – nie przygotowałam jej w mikrofali tylko garnku a zamiast kwaśnej wegan-śmietanki dodałam jogurt sojowy (naturalny, nie słodzony!). W oryginalnej wersji groszek gotuje się z wodą (taka ilość by go przykryła) w mikrofali przez 1 minutę a następnie miksuje z dodatkiem 1 szklanki bulionu. Zupa jest dość smaczna, wiadomo – szału nie ma, ale całość gotowa jest w mniej niż 10 minut a zupa ma wspaniały kolor.

Zupa z zielonego groszku

  • 1 opakowanie mrożonego groszku (ok 400 gramów)
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
  • szczypta soli
  • szczypta pieprzu
  • szczypta cukru
  • ¼ szklanki kwaśnego śmietanki roślinnej (jogurtu sojowego)

Groszek zalać bulionem w garnku i doprowadzić do wrzenia. Gotować około 3 minut. Dodać przyprawy i całość zmiksować na gładką masę.

Podawać z „mazem” soj-jogurtu lub śmietanki.

2 porcje

Zupa z zielonego groszku - kaloryczność

Zupa selerowa

Zupa krem, raczej na chłodniejsze dni, ale chyba właśnie przeżywamy lekkie ochłodzenie (dla mnie to temperatura optymalna do życia, więc nie narzekam) i można coś ugotować nie ryzykując udaru cieplnego, a młode warzywa do tego jeszcze bardziej zachęcają. Ale ta zupa jest uniwersalna, w zimie doskonale sprawdzą się te zimowe. Ideał ;).

Przepis pochodzi z książki Przemytnicy na wakacjach” (strona 163) Moniki Mrozowskiej i Macieja Szaciłło i podobno pochodzi z Południowego Tyrolu. Już pisałam, że Południowy Tyrol to mała Austria, to jest przepis na austriacką Zellersuppe (a po niemiecku Selleriesuppe), wzbogacony o kilka podbijających smak składników. Cudownie! Trzeba przyznać, że warzywa korzeniowe są w tamtym regionie bardzo popularne, najlepszym dowodem był w ostatnim numerze magazynu Smak wywiad z szefem kuchni dwugwiazdkowej restauracji St. Hubertus Norbertem Niderkoflerem. W zimie i na przednówku wszystkie bulwy (topinambur, selery a nawet chorogi) to podstawa diety mieszkańców ale też i podstawa eleganckiego menu.

Zupa selerowa

W samym przepisie dokonałam dwóch zmian – zmniejszyłam ilość tłuszczu z 3 łyżek oliwy i 5 łyżek masła do 1 łyżeczki oliwy i oczywiście zastąpiłam śmietanę śmietanką sojową.

  • 1 łyżeczka oliwy
  • 2 średnie białe cebule, pokrojone w drobną kostkę
  • 150 g selera korzeniowego, obranego i startego na tarce
  • 1 mały por, drobno pokrojony
  • 400 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 1 mała marchewka, obrana i pokrojona w kostkę
  • 4 szklanki wody lub bulionu
  • 2 Łyżki sosu sojowego
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej
  • 100 ml śmietanki sojowej
  • sól i pieprz
  • posiekany koperek

Na rozgrzanej oliwie smażyć cebulę przez 5 minut, dodać selera i pora. Garnek przykryć i dusić kolejne 5 minut, co jakiś czas mieszając. Dodać ziemniaki i marchewkę oraz wodę. Przykryć i doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć temperaturę i gotować 20-30 minut, aż warzywa będą miękkie. Dodać sos sojowy, gałkę, śmietankę, sól i pieprz.

Zupę zmiksować na krem. Podawać posypaną koperkiem.

4 porcje

Zupa selerowa - kaloryczność

Błyskawiczna zupa z pomidorów i ciecierzycy

Ależ ten czas szybko mija! Prawie dwa miesiące bez nowego wpisu! Na szczęście spotkanie wege-blogerów zorganizowane przez Puszka.pl (jeszcze raz wielkie dzięki!) zmotywowało mnie do zamieszczenia kolejnych wpisów (a zaległości sięgają listopada 2011…), jak i do przeniesienia (w końcu!) bloga na dobrze już znany adres wiecejyofu.wordpress.com. Choć to ostatnie jest dopiero w fazie początkowej (wręcz pre-prenatalnej).

Wybór przepisów na ten okres wydaje się oczywisty – muszą być proste, z ogólnie dostępnych składników (powiedzmy, że chodzi o hipermarket w dużym mieście jednak a nie GS). Odpowiedź jest prosta – „Vegan on the Cheap” Robin Robertson (Houghton Mifflin Harcourt, 2010). Oczywiście, dania, jak wskazuje nazwa, są tańsze, ale raczej na warunki amerykańskie. Nie ma jednak, co marudzić, autorka ma na koncie kilkanaście publikacji książkowych dotyczących diety roślinnej, więc wszystko jest przejrzyście opisane, smaki do siebie pasują, potrawy są łatwe i szybkie w wykonaniu a dania wychodzą smaczne. Nie ma to jak doświadczenie!

vegancheap

Na 241 stronach znajdują się przepisy na zupy i gulasze, sałatki, dania z makaronu, dania z patelni, dania zapiekane i z wolnowara (tak podobno nazywa się slow cooker po polsku), desery a także przepisy podstawowe, obejmujące receptury na tanie (tańsze), domowej roboty odpowiedniki sojowego majonezu, suszonych pomidorów czy bulionu warzywnego.

Czy tak książka ma jakieś minusy? Oczywiście, coś się znajdzie (jak zawsze). Przede wszystkim książka bazuje na amerykańskich standardach kuchennych. Jest, więc dużo tex-mex, zapiekanek i smażonych rzeczy. Jest mało warzyw (wiem, że w wegańskiej książce kucharskiej to może być paradoks, jednak w większości przypadków większość warzyw jest z puszki a mało jest świeżej zieleniny), dużo tłuszczu. Jednym to może odpowiadać, innym mniej. Ja na pewno jeszcze nie raz zajrzę do tej książki. Sporo przepisów można znaleźć w Internecie, także na google books.

Błyskawiczna zupa z pomidorów i ciecierzycy

Zupa (Almost-Instant Chickpea-Tomato Soup, s. 63) naprawdę jest błyskawiczna. I właściwie nie wymaga posiadania w domu żadnych świeżych produktów. Ale jest bardzo smaczna. I można ją przygotować błyskawicznie. Olbrzymi plus. Przepis można znaleźć w Internecie na blogu A healthier you. Jedna zmiana – zmniejszyłam ilość oleju 2 łyżki → ½ łyżeczki.

zupciepom

  • 1 puszka ciecierzycy, przepłukanej i odcedzonej
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 2 ząbki czosnku, zmażdżone
  • 1 łyżeczka mielonego kimnu
  • 2 Łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 szklanka niesłodzonego mleka roślinnego
  • sól
  • cayenne
  • 2 Łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry

Zmiksować wszystkie składniki.

Zupę podgrzać. Podawać na ciepło lub zimno, posypaną natką.

4 porcje

zupciepomnd